Strefy czystego transportu tuż tuż. Rząd wprowadza nowe przepisy

Już wkrótce w niektórych miastach w Polsce zaczną funkcjonować strefy czystego transportu. Wiele kontrowersji rodzi kwestia oznaczania pojazdów, które będą mogły do owych stref wjechać. Rząd planuje wprowadzić przepisy, które na szczęście nieco ułatwią życie kierowcom. "Przygotowaliśmy przepisy, które umożliwią prowadzenie stref czystego transportu w Polsce w oparciu o system CEPiK" - czytamy w oficjalnym komunikacie Ministerstwa Cyfryzacji.

Wkrótce w niektórych miastach zaczną funkcjonować strefy czystego transportu (SCT). Oczywiście jak to zwykle w Polsce bywa, narodził się problem. Chodzi oczywiście o nalepki na samochody, które pozwalać będą na legalny wjazd do stref. Więcej podobnych informacji znajdziesz także na stronie Gazeta.pl

Zobacz wideo

Nalepkowy absurd

By nasz samochód mógł bez przeszkód wjechać do określonych SCT, będzie musiał spełnić odpowiednie kryteria. Chodzi tutaj o normę emisji spalin czy też wieku. Władze każdego miasta wedle własnego uznania decydują, jak restrykcyjne to będą wymagania. Np. w Warszawie od 2024 roku samochody z silnikami benzynowymi starsze niż 27 lat lub niespełniające normy Euro 2, a także te z dieslem starsze niż 18 lat lub poniżej normy Euro 4, nie będą mogły wjechać do strefy. Problemem jest oczywiście kwestia naklejek, które informowałyby, czy dany pojazd spełnia odpowiednie wymagania.

Zgodnie z przepisami, by móc wjechać do konkretnej strefy, nasz pojazd będzie musiał posiadać stosowną nalepkę wydaną w odpowiednim urzędzie. Oznacza to, że kierowca, który otrzymał nalepkę w Krakowie, chcąc wjechać do strefy w Warszawie, będzie musiał odwiedzić urząd stołecznego miasta i tam również postarać się o naklejkę. Nadal zaskakuje to, że już na samym początku nie zdecydowano się zunifikować systemu i maksymalnie ułatwić te kwestie, tak kierowcom, jak i urzędnikom. Czy więc kierowcom grozi cała wystawa naklejek na przedniej szybie? Niekoniecznie.

Nowe przepisy

Lokalne władze oprócz nalepek będą mogły wykorzystać system automatycznej kontroli wjazdu. Będzie to na pewno wygodniejsze dla kierowców, którzy nie będą musieli każdorazowo starać się o wydanie nalepki. Jak czytamy w komunikacie Ministerstwa Cyfryzacji - "Nowe przepisy [...] pozwalają gminom na wykorzystanie danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów w celu kontroli wjazdu aut do stref. Już wkrótce wjeżdżający do strefy nie będzie musiał przedstawiać w gminie dowodu rejestracyjnego – dane dla gmin będą dostępne online.  Planowane zmiany umożliwią również wprowadzenie systemów automatycznej kontroli wjazdu do miast" - przekazuje ministerstwo.

Co więcej, rząd pracuje już nad tym, by do CEPiK trafiły dane dotyczące norm Euro - "Wkrótce ruszy mechanizm, który automatycznie uzupełni brakujące dane o normie Euro w CEPiK dla pojazdów, dla których nie została ona przypisana podczas rejestracji". Warto dodać, że od 21 września każdy kierowca będzie mógł sprawdzić te informacje w ogólnodostępnej usłudze Historia Pojazdu na stronie historiapojazdu.gov.pl.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.