53-letni motocyklista doprowadził do kolizji, ale to kierowca Audi trafił za kratki

Pewien 53-letni motocyklista doprowadził do stłuczki z Audi. Mimo tego, że to on był sprawcą kolizji, uniknął kary. Otrzymał jedynie pouczenie. Policjantów zainteresował bardziej 35-letni kierowca osobówki, który jak się okazało, miał o wiele więcej na sumieniu.

35-letni kierowca osobówki może mówić w swoim przypadku o wyjątkowym pechu. Niegroźna stłuczka z motocyklistą, do jakiej doszło w zeszłą niedzielę w Ciechanowie, oznaczała dla niego pożegnanie z wolnością. A wszystko to na jego własne życzenie. Więcej informacji dotyczących policyjnych akcji znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo

35-latek był poszukiwany listem gończym

W minioną niedzielę (10 września) do dyżurnego ciechanowskiej policji wpłynęło zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, do którego doszło na ul. Kasprzaka w Ciechanowie. Motocyklista miał doprowadzić do kolizji z samochodem osobowym. Jak przekazała aspirant Magda Zarembska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie - "Skierowani na miejsce policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego ustalili, że kierujący motocyklem Kawasaki, 53-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego najechał na tył pojazdu audi, którym kierował 35-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego".

Policjanci, sprawdzając tożsamość obu zmotoryzowanych, odkryli, że 35-latek jest poszukiwany listem gończym. Jak dodaje aspirant Zarembska - "W trakcie czynności okazało się, że jest on poszukiwany na podstawie nakazu doprowadzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Ciechanowie do odbycia kary 10 miesięcy pozbawienia wolności". Co więcej, kierowca Audi miał dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, które także zostały wydane przez sąd w Ciechanowie.

Co oczywiste, mężczyzna trafił już do więzienia. Na swoje nieszczęście musi liczyć się z kolejnym wyrokiem. Zgodnie z art. 244 Kodeksu Karnego, kto nie stosuje się do orzeczonego przez sąd zakazu m.in. prowadzenia pojazdów, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Co się tyczy motocyklisty, tym razem mu się upiekło. 53-latek nie otrzymał mandatu — został jedynie pouczony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.