RPO w obronie nietrzeźwego kierowcy, który został skazany z jazdę po swoim podwórku

Sąd rejonowy skazał pijanego kierowcę na rok więzienia za kierowanie pojazdem na terenie własnej posesji. Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) złożył jednak kasację do Sądu Najwyższego, gdyż jego zdaniem mężczyzna nie uczestniczył w ruchu lądowym. Co na ten temat mówią przepisy?

Karanie za jazdę w stanie nietrzeźwości jest niezbędne w zachowaniu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dotyczy jednak ruchu lądowego, do którego nie zalicza się terenów, gdzie nie ma ogólnodostępnych dróg, czyli też ruchu pojazdów i pieszych. Tym samym nie możemy zostać ukarani będąc pod wpływem alkoholu na swoim podwórku.

Zobacz wideo Pijany kierowca za mocno "zatankował" i dachował na stacji paliw

Taką linię obrony wobec skazanego przyjął RPO, Marcin Wiącek. Przypomnijmy całą sytuację. Sąd Rejonowy w lipcu 2020 r. skazał obywatela na rok pozbawienia wolności za to, że na terenie posesji prowadził w ruchu lądowym samochód w stanie nietrzeźwości (badania alkomatem wykazały od ponad 0,7 promila w wydychanym powietrzu). A był on już wcześniej prawomocnie skazany za podobny czyn.

Wyrok okazał się bezwzględny. Dożywotni zakaz kierowania pojazdami

Sędzia nie miał litości dla kierowcy i do wyroku pozbawienia wolności dołożył jeszcze dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne w wysokości 10 tys. zł. W sprawie nie wniesiono apelacji, wobec czego wyrok uprawomocnił się. Finalnie mężczyzna otrzymał w 2022 r. wyrok 22 miesięcy pozbawienia wolności.

Kasacja RPO. "Posesja prywatna nie mieści się w przepisach"

Mogłoby się wydawać, że sąd słusznie skazał recydywistę, jednak Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę na nieścisłość z przepisami. Zgodnie ze stanem faktycznym stwierdził, że pojęcie "ruchu lądowego" nie ma definicji legalnej, jednak na jego temat wykształcono linię orzeczniczą, pozwalającą na własną interpretację.

Ruch lądowy definiuje się przede wszystkim przez pierwszy artykuł Prawa o ruchu drogowym, który mówi o zasadach ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu. Tymczasem posesja prywatna nie należy do obszaru drogi publicznej, strefy zamieszkania czy strefy ruchu.

W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że zachowania skazanego nie można uznać za prowadzenie pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym. Wobec zastosowania przez Sąd Rejonowy art. 178a par. 4 k.k. wyrok zapadł z rażącym naruszeniem prawa materialnego, co miało istotny wpływ na jego treść

- poinformował zastępca RPO Stanisław Trociuk

Po wniesieniu skargi do Sądu Najwyższego czekamy na rozstrzygnięcie sprawy. Teraz od jego decyzji zależy, jak będą rozpatrywane podobne sprawy w przyszłości. My jednak zachęcamy, aby wstrzymać się przed wsiadaniem za kółko na "podwójnym gazie". Nawet jeśli nie stwarzamy zagrożenia dla innych, to dla samych siebie już z samą pewnością. Źródło: Biuletyn Informacji Publicznej RPO.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.