Nowy aston martin zniszczony na Połczyńskiej. Skoda nie dała rady zahamować [WIDEO]

Kierująca Astonem Martinem Vantage Coupe uczestniczyła w kolizji na ul. Połczyńskiej w Warszawie w kierunku wyjazdowym ze stolicy. W związku z budową drugiej linii metra obowiązuje tam tymczasowa organizacja ruchu.

Z relacji Miejskiego Reportera na Facebooku, który zamieścił relację wideo z wtorkowego (29.08) popołudnia, wynika, że kierująca sportowym samochodem zahamowała gwałtownie, bo na przejście wbiegł pieszy. Niestety Skoda Fabia jadąca za nim nie dała rady zwolnić równie skutecznie i z impetem wbiła się w luksusowe auto, po czym wepchnęła je w tymczasowe oznakowanie. Na tym odcinku ul. Połczyńskiej obowiązuje tymczasowa organizacja ruchu związana z rozbudową drugiej warszawskiej linii metra. W relacji brakuje informacji, czy sygnalizacja świetlna na przejściu dla pieszych była włączona w momencie kolizji. Na miejscu pojawiła się policja oraz jeden zastęp straży pożarnej.

Zobacz wideo Aston Martin z pierwszym SUV-em. Wyjątkowe auto i wyjątkowy gość programu

Więcej wiadomości o tym, co się dzieje na polskich drogach, znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Aston Martin Vantage V8 Coupe może kosztować ponad milion złotych

Efekt nieuwagi kierowcy skody jest opłakany. Aston Martin Vantage aktualnej generacji to model brytyjskiego producenta sportowych samochodów, który zadebiutował na rynku w 2008 r. Nawet w najtańszej wersji Coupe z silnikiem V8 kosztuje ponad 150 tys. euro, a za wersję F1 Edition trzeba zapłacić 260 tys. euro. Za projekt tego modelu jest odpowiedzialny Polak Marek Reichman.

Pod maską modelu Aston Martin V8 Coupe pracuje jednostka napędowa produkcji Mercedesa o oznaczeniu M1778. Ma osiem cylindrów, dwie turbosprężarki. W wersji przygotowanej dla Astona Martina Vantage silnik rozwija moc 535 KM. To pozwala na przyspieszenie do setki w zaledwie 3,6 s i rozpędzenie się do prędkości 314 km/h.

Kolizja z astonem martinem w Warszawie. Warto pamiętać o przepisach ruchu drogowego

Jednak na remontowanym odcinku ul. Połczyńskiej zwężonym do dwóch pasów ruchu obowiązuje ograniczenie do 30 km/h, ze względu na liczne utrudnienia, które czekają tam na kierowców. Należy o tym pamiętać, tak samo jak o hamowaniu w sposób niepowodujący zagrożenia, zachowaniu bezpiecznej odległości za takim pojazdem oraz szczególnej ostrożności w okolicach przejść dla pieszych. Mówią o tym art. 19 oraz 26 ustawy "Prawo o ruchu drogowym":

Art. 19. [Bezpieczna prędkość. Odstęp między pojazdami]
1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
(...)
2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.
Art. 26. [Obowiązki kierującego pojazdem wobec pieszych]
1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a.

Inaczej skutki mogą być opłakane tak, jak widać na załączonym wideo. Na szczęście tym razem nikomu się nic nie stało, ale naprawa luksusowego auta będzie kosztowna, a kierowcę skody czekają liczne nieprzyjemności związane z tym zdarzeniem drogowym.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.