Paliwa z Rosji na cenzurowanym. Drastyczny spadek eksportu

Powołując się na agencję Bloomberg eksport paliw rafinowanych przez Rosję spadł do najniższego poziomu od 15 miesięcy. Duża w tym zasługa ogromnego krajowego popytu oraz wciąż trwającego embarga w krajach europejskich.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

W ciągu pierwszych 20 dni sierpnia Rosja wysyłała 2,24 mln baryłek produktów naftowych dziennie — stanowi to spadek o 14 proc. w stosunku do danych z lipca. To najniższy poziom od maja 2022 r. i około 5 proc. poniżej notowań sprzed roku. Europa była wówczas wciąż największym rynkiem zbytu rosyjskich produktów paliwowych.

Zobacz wideo Prof. Legucka: Chiny nie pozwolą umrzeć gospodarczo Rosji

Przez dziesięciolecia Rosja była największym dostawcą ropy naftowej dla Polski. Tuż przed wybuchem pełnoskalowej wojny w Ukrainie wskaźnik ten wynosił 60 proc. wartości importu (poza energią elektryczną) i większości krajów europejskich. Wraz z pełnoskalową inwazją na Ukrainę w 2022 r. stopniowo odchodzono od importu paliw, do całkowitego zaprzestania zakupu. Obecnie obserwujemy w UE jedynie niewielkie ilości gazu LPG z Federacji Rosyjskiej.

Lud domaga się paliwa. Znaczny powód spadku importu

Ale powodem zmniejszonego eksportu produktów naftowych przez agresora jest także ogromny popyt na nie na rynku wewnętrznym. Kilka rosyjskich paliw rafinowanych przekroczyło limity cenowe narzucone przez G7. Do tej grupy należy 7 państw: Stany Zjednoczone, Japonia, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Kanada. Do 2014 r. należała do niej też Rosja (wówczas G8).

Sprzedaż rosyjskich produktów została zmniejszona poprzez ograniczony dostęp do usług spedycyjnych oraz ubezpieczeń. Natomiast import pozostał na niezmienionym poziomie względem państw afrykańskich. Już wcześniej dało się zauważyć ograniczony dostęp do paliw na rosyjskich stacjach. 

Kierowcy mają problem z tankowaniem w Astrachaniu, Wołgogradzie, Saratowie, Riazaniu, Nowosybirsku, a także w Kałmucji i na Krymie

informował Kommiersant

Koniec handlu z Rosją. Wszedł nowy gracz

Najważniejszym dostawcą ropy do Polski w I kwartale 2023 r. stała się Arabia Saudyjska. To stamtąd od stycznia do marca b.r. sprowadzono 3,3 mln ton ropy, co stanowiło 48 proc. importu ogółem w tym czasie. Powołując się na informację z marca, wynosiły one już jednak 65 proc. Drugim najważniejszym importerem ropy do Polski, choć znacznie mniej znaczącym jest obecnie Norwegia. Obserwujemy też sporadyczne dostawy paliw z innych krajów. Źródło: bloomberg.com, money.pl, obserwatorfinansowy.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.