Skandal na kempingu. Zbudował namiot dla tesli, żeby ładować ją za darmo

To, że kierowcę stać na drogiego elektryka, jeszcze nie oznacza, że musi być rozrzutny. Ci właściciele tesli tacy nie są. Dlatego postanowili na polu namiotowym zacząć ładować swojego sedana "na lewo". To kończyło się pyskówką w sieci.

O większej ilości januszo-kreatywnych pomysłów kierowców dowiesz się również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Użytkowanie samochodu elektrycznego oznacza nowe wyzwania. Te są związane z zasięgiem pojazdu, ale i koniecznością jego ładowania. Odpłatnego bardzo często. Zakup drogiego elektryka nie oznacza jednak jeszcze, że kierowca jest mocno rozrzutny. Nie brakuje kreatywnych właścicieli e-aut, którzy idąc za etosem Polaka Janusza, postanawiają wdrożyć pewne oszczędności w tym zakresie. W tym materiale opiszemy mistrza, a właściwie to chyba mistrzów. Tak, ta opowieść zdecydowanie "zrobi wam dzień".

Zobacz wideo Kobieta otarła się o śmierć. Kierowca ciężarówki był nieświadomy

Zbudowali namiot dla Tesli, żeby móc ją ładować za darmo

Historia tego materiału zaczyna się od postu na Wykopie okraszonego kilkoma niecenzuralnymi zwrotami. Do komentarza dołączony został screen z opinią Pani Katarzyny dotyczącą pola namiotowego. Dała ona obiektowi jedną gwiazdkę. Powód? Brudne toalety czy obsługa, która "chodzi po namiotach, sprawdzając kto, co ma podłączone do prądu pod Twoją nieobecność". Szczególnie drugi z zarzutów brzmi dziwnie. Sprawa wyjaśnia się jednak kilka linijek dalej. Bo na screenie widać również odpowiedź zamieszczoną przez ośrodek.

Przedstawiciele firmy podkreślają, że Pani Katarzyna zamieściła... oszczerstwa. Powód? Otóż okazuje się, że obrotne małżeństwo pojawiło się na kempingu samochodem elektrycznym. Następnie zbudowało namiot dla swojej tesli, ustawiło ją w jego wnętrzu i podłączyło auto do sieci. Ale nie źródła przeznaczonego do ładowania elektryków, a do korzystania z prądu w namiocie. To miał być sposób na darmowe ładowanie elektryka. Darmowe i typowo januszowskie. Bo na polu dostępna była ładowarka. Tyle że w jej przypadku właściciele tesli musieliby zapłacić za prąd...

Na kradzionym prądzie dalej się zajedzie...

Państwo złamali regulamin pola namiotowego. Zostali zatem z obiektu wyproszeni. Nie mieli jednak w sobie na tyle pokory, aby przyjąć to z dumą i po prostu wyciągnąć nauczkę na przyszłość. Woleli zamieścić kąśliwy komentarz w sieci i tym samym stać się pośmiewiskiem dla całej Polski. Post na Wykopie do momentu napisania tego materiału miał przeszło 1100 reakcji. Żeby pokazać ich rodzaj, wybraliśmy kilka najciekawszych komentarzy i to też takich, które możemy zacytować przed godz. 22:00. Sprawdźcie sami:

  • "Cebula w Tesli to dalej cebula."
  • "Ileż to trzeba mieć w sobie bezczelności? Odwalasz taki cyrk, zostajesz wywalony i w niczym nie przeszkadza ci to aby walnąć negatywny komentarz. I to jeszcze pod swoim imieniem i nazwiskiem. Naprawdę podziwiam."
  • "Na kradzionym prądzie dalej się zajedzie".
  • "Może i człowiek wyjdzie z biedy, ale bieda z człowieka nigdy. Jeszcze to żałosne robienie z siebie ofiary, które po wyjaśnieniach właściciela pola namiotowego, przerodziło się w robienie z siebie debila..."
  • "Jedzie facet pod namiot Teslą, bo szkoda mu PLN-ów. Ładuje ją do przyłącza do namiotów, bo szkoda PLN-ów".
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.