Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? 35-latek wypożyczył samochód. Teraz może trafić na pięć lat za kratki

Pewien 35-latek wpadł na iście genialny pomysł. Podczas wakacji wypożyczył samochód, którego następnie nie zwrócił. Przedstawiciele firmy, która użyczyła mu pojazd, próbowali się z nim wielokrotnie skontaktować, lecz bezskutecznie. W końcu sprawa trafiła na policję.

Wielu wczasowiczów korzysta z usługi wynajmu samochodu. W końcu dojazd z jednego krańca Polski na drugi wiąże się z wielogodzinną jazdą, a same koszty związane z tankowaniem poddają w wątpliwość sens takiej drogowej wyprawy. Dlatego też coraz częściej zmotoryzowani decydują się korzystać z innych środków transportu np. pociągów, i już na miejscu wypożyczają auto. Jednemu z klientów firmy świadczącej takie usługi najwidoczniej tak bardzo spodobało się czarne Renault, że postanowił go nie zwracać. Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Zobacz wideo

35-latek wypożyczył Renault i nie chciał go zwrócić. Myślał, że ujdzie mu to na sucho

Jak przekazał mł.asp. Paweł Noga z Komendy Miejskiej w Wałbrzychu, pewien 35-latek podczas wakacji wynajął samochód od jednej z firm, która zajmuje się właśnie tego typu działalnością. Jak dodaje funkcjonariusz - "Po zakończeniu umowy użyczenia nie zwrócił jednak nowoczesnego, markowego pojazdu i unikał kontaktu z przedstawicielami przedsiębiorstwa. Właściciele pojazdu w żaden sposób nie byli w stanie odzyskać utraconego mienia, dlatego ostatecznie powiadomili wałbrzyskich policjantów o popełnieniu przestępstwa przez mieszkańca miasta".

Namierzenie mężczyzny nie było szczególnym wyzwaniem dla stróżów prawa. Analizując zebrane informacje, w środę po południu 23 sierpnia zatrzymali podejrzanego w miejscowości Szczawno-Zdrój. Wkrótce znaleźli także przywłaszczone przez 35-latka Renault Arkana. Stało ono zaparkowane na terenie Jedliny-Zdroju. Ostatecznie zostało ono zwrócone prawowitemu właścicielowi, a więc wspomnianej wcześniej firmie z siedzibą w Jeleniej Górze. 

Niestety, podczas oględzin, jakie przeprowadzili policjanci, okazało się, że samochód ma uszkodzonych kilka elementów. Wartość strat oszacowano na 18 tysięcy złotych, przez co sprawca przywłaszczenia usłyszał dodatkowo zarzut zniszczenia mienia. Mężczyzna stanie teraz przed sądem. Za oba przestępstwa grozi mu teraz kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Więcej o:
Copyright © Agora SA