Diamentowe skrzyżowanie w USA zapewnia najlepszą płynność ruchu na świecie

W Dakocie Południowej powstał wyjątkowy zjazd z autostrady. Specjaliści, którzy go zaprojektowali, są przekonani, że to najlepsze rozwiązanie w swojej kategorii na świecie. Inżynierowie ruchu są zachwyceni jego skutecznością i zamierzają budować kolejne.

Stany Zjednoczone Ameryki przodują w szukaniu innowacyjnych rozwiązań dotyczących organizacji ruchu. Tamtejsi inżynierowie ciągle myślą nad tym, jak można ją poprawić. Często skutkuje to naprawdę dobrymi pomysłami. Skrzyżowanie z Dakoty Południowej w pobliżu Rapid City jest najlepszym dowodem. Chodzi o typowy rozjazd autostradowy, który łączy trasę szybkiego ruchu z ulicą podporządkowaną. Najczęściej w takim przypadku stosuje się kombinację ślimaków, często uzupełnioną o ronda po obu stronach. Niektórzy próbują połączyć je w jedno skrzyżowanie, wtedy powstaje schemat przypominający psią kość.

Zobacz wideo Skrzyżowanie zablokowane przez korki. Jeden z kierowców stracił cierpliwość i staranował pieszego

Więcej tekstów o organizacji ruchu znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Specjaliści od organizacji ruchu z Dakoty poszli inną drogą i stworzyli "diamentowe" skrzyżowanie. Jego dokładną nazwę można przetłumaczyć jako: rozbieżne skrzyżowanie diamentowe (ang. The Diverging Diamond Interchange). Nazwa się wzięła od układu dróg, który rzeczywiście przypomina dwa diamenty albo romby, ale mniejsza z tym. Ważniejsze jest, jak działa taki węzeł drogowy, a działa podobno najlepiej na świecie.

Za projekt diamentowego rozjazdu inżynierowie się wzięli już w 2010 roku

Już w 2010 roku specjaliści od organizacji ruchu ocenili, że zjazd z autostrady międzystanowej I-90 w LaCrosse St. w pobliżu miasteczka Rapid City wymaga reorganizacji. Według estymacji do 2035 r. tamtejszy ruch ma zwiększyć się o 35-65 proc. Podobno już wtedy na niektórych skrętach tworzyły się spore zatory. Inżynierowie drogowi przedstawili ciekawy projekt, który w 2015 r. zyskał aprobatę władz. W 2020 r. została rozpoczęta przebudowa węzła, która zakończyła się w czerwcu 2023 r. Teraz efektami chwali się departament transportu Dakoty Południowej i nic dziwnego, bo ma czym.

Diamentowe skrzyżowanie podnosi poziom bezpieczeństwa, poprawia warunki drogowe i jest przygotowane na wzrost intensywności ruchu w przyszłości. Jak udało się to osiągnąć? Rozwiązanie najlepiej zrozumieć oglądając wideo na specjalnej stronie przygotowanej przez urząd. Kluczowy elementem jest skierowanie ruchu na wiadukcie nad autostradą w odwrotny sposób, niż zazwyczaj. Dzięki temu kierowcy trafiają z autostradowych zjazdów na drogę w obu kierunkach w sposób bezkolizyjny i mogą płynnie włączyć się do ruchu.

Diamentowe skrzyżowanie w USA jest tanie, szybkie i bezpieczne

Równie łatwe i bezpieczne są wjazdy na trasę szybkiego ruchu w obu kierunkach. Na swoją kolej muszą na przemian poczekać tylko pojazdy jadące ulicą prosto w obu kierunkach. Tam panuje najmniejsze natężenie ruchu, poza tym w każdym momencie schematu przejazd jest wstrzymany wyłącznie w jednym kierunku. Taki sposób połączenia drogi lokalnej z autostradą jest wręcz genialny. Oprócz tego projektanci skrzyżowania zadbali o bezpieczne chodniki i przejścia dla pieszych.

Nawet jeśli komuś powyższe rozwiązanie nie wydaje się intuicyjnie najlepsze, symulacje ruchu w tym określonym miejscu wykazują coś przeciwnego. Najważniejsze w diamentowym skrzyżowaniu jest to, że ruch odbywa się jednocześnie w wielu kierunkach bez konieczności zatrzymywania się i są to kierunki o najwyższym natężeniu ruchu.

Pomysłodawcy skrzyżowania twierdzą, że takie rozwiązanie tworzy najbardziej płynne skrzyżowanie na świecie, zwłaszcza jeśli chodzi o najbardziej skomplikowane i niebezpieczne manewry, czyli tzw. lewoskręty. Dodatkową zaletą jest stosunkowo niski koszt takiego rozjazdu, bo nie wymaga stosowania skomplikowanej infrastruktury drogowej. Dlatego w USA mają wkrótce powstać kolejne skrzyżowania tego typu.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.