Czy z Poznania jest daleko do Trnawy? Do wczoraj wszyscy mieliśmy nadzieję, że tak

Poznań i Trnawę miały dzielić piłkarskie lata świetlne. Liczyliśmy, że po znakomitym występie Rakowa i szalonym meczu Legii, Lech również zamelduje się w kolejnej rundzie. Okazało się, że Trnava jest bliżej, niż wszyscy myśleliśmy.

O piłce nożnej i sporcie więcej przeczytasz na stronie głównej gazeta.pl, gdzie tematem zajmują się nasi koledzy i koleżanki ze Sport.pl. Po kompromitującym pierwszym meczu Pogoni i niemocy Legii u siebie to właśnie Legia miała nam w czwartek zepsuć humory i pożegnać się z eliminacjami do Ligi Konferencji Europy. Lech Poznań był pewniakiem, mimo straconej u siebie bramki. Raz jeszcze przekonaliśmy się, że pycha kroczy przed upadkiem, a Spartak Trnava wybił poznaniakom marzenia o powtórce wspaniałego poprzedniego sezonu golem przewrotką na 3:1.

Trasa Trnawa - Poznań jest szybsza, niż się może wydawać

Okazało się, że piłkarsko Poznań i Trnawa leżą wyjątkowo obok siebie. Byliśmy pewni, że Trnawa jest daleko, ale europejskie puchary nas znowu zweryfikowały. Na drogowej mapie Europy również oba miasta nie dzieli nie wiadomo jaka odległość. Rozbudowa siatki polskich dróg szybkiego ruchu sprawiła, że nasz kraj bardzo się zmniejszył, a wyprawa do sąsiednich państw wcale nie oznacza długiej jazdy.

Powrót z zachodniej Słowacji może być błyskawiczny i na taki pewnie zdecydowali lub zdecydują się rozgoryczeni kibice. Wystarczy wpaść na autostradę D1, dojechać nią do Żyliny, stamtąd skierować się do Ostrawy, a potem do polskiej granicy. Po naszej stronie jazda będzie błyskawiczna - A1, A4, A8 i S5. Nie trzeba zjeżdżać z dróg szybkiego ruchu. Trasa ma 658 km i zajmie niecałe siedem godzin.

Zobacz wideo 20-latek uciekał przed policjantami. W aucie wiózł kobietę z niemowlakiem

Może warto kiedyś zaplanować tam urlop?

Trnawę w nawigację warto wbić nie tylko z piłkarskich powodów. Historia miasta rozpoczęła się już w 1211 r., kiedy funkcjonowała jeszcze jako Sumbot i leżała w granicach Węgier. Ponad 800 lat historii oznacza, że w liczącym około 60 tysięcy mieszkańców mieście znajdziemy sporo zabytków. Co więcej, trasa prowadzi wzdłuż kilku ciekawych miejsc. Jak już przy ciekawostkach jesteśmy, to Trnawę mogą kojarzyć także miłośnicy motoryzacji. W tutejszej fabryce produkowano m.in. Skodę 1203 (TAZ 1500), a w 2003 r. zaczęła się era francuskiego koncernu PSA (teraz część Stellantisa). W Trnavie produkowane były lub są: peugeoty 207 i 208 (także e-208) oraz citroeny c3 picasso i c3.

Jak dojechać do Trnawy z Poznania na spokojnie?

Popularne wśród polskich kierowców mapy Google pokazują, że najlepszą trasą jest skierowanie się na południe drogą ekspresową S5 i dojechanie do Wrocławia. Niezależnie, w którą stronę będziecie jechać polecamy się w mieście stu mostów zatrzymać. Wrocław kryje wiele wspaniałych zabytków i warto mu poświęcić podczas urlopu choć jeden dzień.

Wrocław można minąć obwodnicą i z autostrady A8 skierować się w kierunku autostrady A4. Po drodze mijamy kolejne ciekawe miejsca na polskiej mapie: Opole, Górę Świętej Anny i konurbację górnośląską, gdzie trzeba wjechać na A1, a nią dojechać do słowackiej granicy. Oczywiście polecamy zatrzymać się na chwilę po drodze - Śląsk również ma wiele do zaoferowania. Podobnie jak na Słowacji, ponieważ, żeby dojechać do Trnawy trzeba przejechać kawał tego kraju. Jeśli się nie spieszycie, to trasa Poznań - Trnawa może okazać się nie lada wyprawą pełną atrakcji. Jednak jeśli chcecie jak najszybciej zapomnieć o Spartaku i wrócić do Wielkopolski, to można to zrobić ekspresowo. Niecałe siedem godzin i jesteście w domu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.