Serwisowanie samochodu elektrycznego, czyli tak właściwie to co?

Czy samochody elektryczne zawojują Europę? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że elektryki wymagają specyficznego serwisu. Tak, okazują się dużo prostsze technologicznie od aut spalinowych. Z drugiej strony otwierają przed mechanikami nowe wyzwania.

Porady w zakresie eksploatacji samochodów znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Konstrukcja samochodu elektrycznego jest zdecydowanie prostsza od konstrukcji samochodu spalinowego. Nie ma tu często skomplikowanego układu przeniesienia napędu, serii czujników w silniku, a do tego alternatora, rozrusznika, sprzęgła, a przekładnia na ogół jest 1-biegowa.

Zobacz wideo 20-latek uciekał przed policjantami. W aucie wiózł kobietę z niemowlakiem

Warsztat musi być przygotowany na przyjęcie elektryka

Brak wielu elementów obniża poziom skomplikowania przeglądu w ASO czy u mechanika? W dużej mierze tak. Z drugiej strony przynosi inne wyzwania. Bo w konstrukcji pojazdu rzeczywiście jest mniej elementów, które mogą ulec usterce. W przypadku e-aut konieczny jest jednak inny rodzaj wiedzy i sprzętu.

  1. Pamiętajcie o tym, że mechanik pracujący z konstrukcją pojazdu elektrycznego ma do czynienia z wysokimi napięciami! Powinien być na to przygotowany i musi znać punkty konstrukcyjne, w których nieumiejętne działanie może doprowadzić do porażenia prądem. Tu konieczne są szkolenia.
  2. Samochód elektryczny ma dużo bardziej rozbudową infrastrukturę elektroniczną. Warsztat musi zatem posiadać specjalne interfejsy, które pozwolą na komunikowanie z autem. Tylko za ich sprawą istnieje możliwość np. diagnozowania problemów z baterią czy układem zasilania silnika elektrycznego. Tu zatem konieczna są szkolenia, ale i drogi osprzęt.

Regularny serwis auta elektrycznego. Lista podzespołów eksploatacyjnych

Wiedza, świadomość zagrożeń, a do tego narzędzia i osprzęt. To elementy konieczne do serwisowania samochodu elektrycznego. Jakie jednak procedury wykonuje się w takim pojeździe? Trzeba pamiętać o kilku z nich.

  • Podstawę serwisowania elektryka stanowi wymiana płynu hamulcowego. Zaleca się zastosowanie nowego środka co 50 tys. km lub dwa lata.
  • Właściciel samochodu elektrycznego musi dbać o wymianę filtrów, a właściwie to jednego filtra. Mowa o przeciwpyłkowym, który cedzi powietrze wdmuchiwane do kabiny. Wymienia się go co najmniej raz w roku. W aucie elektrycznym nie ma filtra powietrza. Silnik nie potrzebuje bowiem tlenu do pracy.
  • W samochodzie elektrycznym nadal konieczna jest wymiana np. płynu chłodzącego. Tyle że tu chłodzi on nie silnik, a baterię w czasie jazdy i ładowania. Układ może również nagrzewać akumulator zimą. Konieczny jest płyn zgodny ze specyfikacją producenta.
  • Niezbędny jest serwis układu klimatyzacji. Konieczne jest dezynfekowanie kanałów wentylacyjnych co najmniej raz w roku oraz wymiana czynnika chłodzącego raz na kilka lat.
  • Okresowo konieczna będzie też wymiana opon, elementów ciernych układu hamulcowego czy żarówek.

Jakich elementów nie wymienia się w samochodzie elektrycznym?

Dla przykładu samochód elektryczny nie wymaga regularnej wymiany oleju w silniku wraz z filtrem. Motor elektryczny nie wymaga bowiem smarowania. Kierowca nigdy nie wymieni też wcześniej wspomnianego sprzęgła, koła dwumasowego, alternatora, rozrusznika, filtra cząstek stałych, turbosprężarki czy pasków napędowych. Tych elementów w tej konstrukcji po prostu nie ma. Kierowca nie musi też badać poziomu czy zmieniać płynu w układzie wspomagania. Wspomaganie układu kierowniczego jest bowiem realizowane elektrycznie.

Przegląd techniczny samochodu elektrycznego w SKP

Mówiąc o serwisie, do tej pory miałem na myśli głównie procedury wykonywane "dobrowolnie" przez kierowcę. A przecież e-pojazdy podlegają również okresowym badaniom technicznym. Tu zasady są identyczne jak w przypadku spalinowców. Za 98 zł diagnosta sprawdza podstawowe układy w pojeździe. Przygląda się działaniu zawieszenia, hamulców i świateł. Bada również stan nadwozia i płyty podłogowej poszukując np. ognisk korozji. W sytuacji, w której dochodzi do wniosku, że pojazd nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, przedłuża ważność przeglądu o kolejne 12 miesięcy. Choć nie zawsze obowiązuje roczny termin.

Warto pamiętać o tym, że fabrycznie nowy samochód elektryczny przejdzie pierwszy przegląd w SKP dopiero po 3 latach od daty pierwszej rejestracji. Drugi przegląd odbywa się po kolejnych dwóch latach. Dopiero od piątego roku eksploatacji wizyty w stacji kontroli pojazdów stają się obowiązkowe co 12 miesięcy.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.