Za co można dostać mandat w czasie jazdy? Jedzenie i palenie też jest na liście

Papieros za kierownicą stał się ostatnio mocno "palącą" kwestią. Wszystko za sprawą celebrytki z Tarnowa i jej wizyty w McDrive. Polskie przepisy są w tej kwestii niejasne. Nie zawsze można palić, prowadząc samochód. Czasami grozi za to mandat.

O przepisach drogowych, ale także karach czekających na kierowców opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Zdaniem wielu kierowców nic nie jest w stanie umilić podróży, nawet tej miejskiej tak, jak wypalony za kierownicą papieros, ewentualnie zjedzona kanapka. Tylko czy palenie lub jedzenie podczas prowadzenia pojazdu jest legalne według polskiego prawa? Wbrew pozorom to zasadne pytanie, bo odpowiedź czasami brzmi "tak", a czasami "nie". Przepisy przewidują dwa osobne przypadki.

Zobacz wideo 1,5-miesięczne dziecko zatrzaśnięte w samochodzie. Mundurowi wybili szybę

Czy można palić papierosy i jeść w czasie prowadzenia samochodu?

Zasady wyznacza art. 63 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Mówi on o tym, że "kierującemu pojazdem silnikowym, który przewozi osobę, zabrania się palenia tytoniu lub spożywania pokarmów w czasie jazdy". W świetle tego zapisu można pomyśleć, że wyznacznikiem legalności jest fakt przewożenia pasażerów. To jednak dopiero połowa prawdy. Bo dalsza część przepisu mówi o tym, że zasada ta "nie dotyczy kierującego samochodem ciężarowym, który przewozi osobę w kabinie kierowcy, i kierującego samochodem osobowym, z wyjątkiem taksówki".

  • Kiedy nie można jeść lub palić papierosów za kierownicą pojazdu? Gdy realizuje się przewóz osób w ramach odpłatnej usługi. Nie może zatem jeść czy palić kierowca autobusu, busa, taksówki lub pojazdu realizującego transport osób. Chyba że akurat pojazdy są puste i nie realizują żadnej usługi.
  • Czy zakaz dotyczy tylko klasycznych papierosów? Nie tylko. Odnosi się również do e-papierosów i podgrzewaczy tytoniu.
  • Kiedy można jeść lub palić papierosy za kierownicą pojazdu? Gdy kierujący co prawda przewozi osoby, jednak robi to autem prywatnym i nie jest to przewóz polegający na odpłatnym transporcie. Palić można zatem w drodze do pracy, szkoły po dzieci czy na wyjazd urlopowy. Ograniczeń w tym przypadku nie ma żadnych.

Mandat za palenie papierosów i jedzenie w czasie prowadzenia auta

W sytuacji, w której kierowca taksówki, autobusu lub busa przewozi pasażerów, a jednocześnie je posiłek lub pali papierosa, popełnia wykroczenie. Grozi mu zatem kara. Ta zostanie wystawiona na podstawie art. 97 ustawy Kodeks wykroczeń. Taryfikator przewiduje za ten czyn 50 zł mandatu. Kierujący nie otrzyma żadnych punktów karnych.

Celebrytka Julia zdenerwowała się, bo pracownik restauracji kazał jej zgasić papierosa

Dyskusja na temat legalności jedzenia i palenia papierosów w czasie jazdy nabrała nowego znaczenia za sprawą pewnej celebrytki. Julia von Stein ostatnio pochwaliła się w sieci filmikiem, na którym miesza z błotem obsługę jednej z restauracji McDonald`s. Powód? Pracownik siedzący przy okienku poprosił kobietę o to, aby na czas obsługi zgasiła papierosa. Paliła go we własnym aucie, siedząc za kierownicą – warto dodać.

Pytanie zatem brzmi: "Czy celebrytka, mając na uwadze powyższą podstawę prawną, miała w tym sporze rację?" I tak, i nie. Tak, bo przepisy prawa o ruchu drogowym w takim przypadku nie zabraniały jej palenia tytoniu w samochodzie. Nie do końca, bo znajdowała się nie na drodze publicznej, a prywatnym terenie. Tu zasady wyznacza właściciel, ewentualnie jego przedstawiciel (a więc także osoba wydająca posiłki przez okno na podjeździe). Należy się do nich stosować.

Po sytuacji z nerwową celebrytką sieć McDonald`s zapowiedziała, że we wszystkich swoich restauracjach – w tym także franczyzowych – wprowadzi absolutny zakaz palenia tytoniu na podjeździe do okienek McDrive.

W przypadku Julii von Stein kluczowe są nie przepisy, a szacunek dla drugiego człowieka

W tym konkretnym przypadku jednak nie przepisy są głównym problemem. Nie ma też znaczenia, kto w danej sytuacji miał rację. Chodzi przede wszystkim o reakcję kierowczyni. Bycie gwiazdą i bogactwo nie uprawnia jej do mieszania z błotem innych osób. Nawet jeżeli pani Julia nie akceptowała prośby obsługi, powinna zdobyć się na dyskusję na argumenty, a nie nieuzasadnione roszczenia i kolejne wulgarne słowa. W takich sytuacjach kluczowa staje się kultura i szacunek dla drugiego człowieka, który nie ma żadnego związku ze stanem posiadania. Niestety, i jednego, i drugiego zabrakło Julii von Stein w opisanej sytuacji. Zamiast kultury, na jaw wyszła jej natura.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.