Darmowe autostrady w Polsce. Dostaną billboardy, że są darmowe. Za 630 tysięcy zł

Dwa dotąd płatne odcinki A2 i A1 są od wakacji tego roku darmowe. Politycy są tak dumni z tego prezentu dla kierowców, że będą ich o tym informować na właśnie tych autostradach. Billboardy będą kosztować ponad 600 tysięcy złotych.

O polskich drogach piszemy więcej na stronie głównej gazeta.pl. Od 1 lipca tego roku polscy kierowcy nie  muszą płacić za przejazd autostradami dotąd płatnymi odcinkami A1 oraz A2. Trąbienie o "darmowych autostradach" jest więc na razie trochę na wyrost, ale jest w nim też sporo racji. Na ponad 100-kilometrowych odcinkach dwóch ważnych dróg kierowcy nie muszą płacić. Politycy chcą się upewnić, że kierowcy na pewno o tym wiedzą, dlatego szykują billboardy, które staną na darmowych odcinkach, aby obwieszczać, że... są darmowe.

Ponad 600 000 złotych na kampanię informacyjną. Czy na pewno potrzebną?

Sprawa brzmi absurdalnie i odbija się szerokim echem, ponieważ kierowcy raczej wiedzą, że nie płacą na danym odcinku, a cała sprawa jest i tak potężnie nagłośniona. Zwłaszcza, że informacje o braku opłat pojawiają się na świetlnych ekranach, kiedy zbliżamy się do bezpłatnego odcinka. No i te billboardy mają znajdować się na... bezpłatnych autostradach. Dziwnie to wszystko brzmi. Zwłaszcza, kiedy dowiadujemy się, że cała akcja ma kosztować 630 000 złotych.

Taką inicjatywę podjęło Ministerstwo Infrastruktury z Andrzejem Adamczykiem na czele, a pieniądze na ten cel przyznał Mateusz Morawiecki z rezerwy budżetowej. W łącznej kwocie 2 500 000,00 zł, więc możemy się spodziewać kolejnych „akcji informacyjnych" na ten temat

- informuje Radek Karbowski na swoim Twitterze (swoim X.com???). To twórca Skrótu politycznego – bazy danych na temat polityków. Powołuje się na informacje oko.press, które podaje więcej szczegółów. Za blisko 630 tysięcy złotych resort życzy sobie minimum 15 billboardów – każdy o powierzchni minimum 90 metrów kwadratowych - czytamy na stronie serwisu.

Darmowe autostrady w Polsce - gdzie

Pamiętajcie, że "darmowe autostrady" zarezerwowane są tylko dla kierowców osobówek (wspomniane ekrany świetlne mówią o "samochodach do 3,5 t") i motocyklistów. To 3,5 tony odnosi się do dopuszczalnej masy całkowitej, a tę znajdziecie w dowodzie rejestracyjnym. Zwykłe osobówki dostępne w Polsce łapią się w tym limicie bez problemu. Opłaty zniknęły na dwóch ponad 100-kilometrowych odcinkach:

  • Pierwszy to fragment autostrady A2 pomiędzy Koninem a Strykowem o długości 104 km. 
  • Drugim jest odcinek autostrady A4 od Wrocławia do Sośnicy (159 km). 

Warunkowo, na czas wakacji, zawieszono opłaty także na autostradzie A1 na trasie Toruń - Gdańsk. 150-kilometrowy fragment Rusocin - Nowa Wieś jest bezpłatny w weekendy. Od 12:00 w każdy piątek do godz. 12:00 w poniedziałki. Zawieszenie poboru opłat zakończy się w weekend 1-4 września 2023 r.

Zobacz wideo Tak wygląda wyścig słoni. Od 1 lipca kierowcy ciężarówek nie mogą tak wyprzedzać
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.