W taką pogodę powinnyśmy inaczej parkować auta. Kierowcy z południa to wiedzą

Samochód zaparkowany na słońcu nagrzewa się do potężnych temperatur. Jak temu zaradzić? Jest kilka wskazówek, które opracowali nasi koledzy ze słonecznego południa. Pamiętaj o trzech rzeczach.

Więcej praktycznych porad eksploatacyjnych znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

W czasie upałów w kabinie pasażerskiej samochodu zaparkowanego na słońcu może być ponad 60 stopni Celsjusza. To nie oznacza, że jest gorąco. To oznacza żar! Klima w takich warunkach nie przyniesie ulgi od razu. Jest jednak coś, co może zrobić ogromną różnicę. Wystarczy zapobiegać, a nie leczyć. A jedną z lepszych metod zapobiegania nagrzewania się samochodu jest umiejętne parkowanie.

Zobacz wideo "Sceny, które mrożą krew w żyłach". Policja opublikowała nagranie z pościgu

Sztuka parkowania auta latem. Nie masz garażu? Poszukaj miejsca w cieniu

Podziemny garaż to zdecydowanie najlepszy pomysł. Tam nawet latem temperatura rzadko przekracza dwadzieścia kilka stopni. W efekcie w aucie już od rozruchu panuje przyjemny chłód. Niestety nie każdy ma możliwość zaparkowania pod ziemią w miejscu zamieszkania, a tym bardziej pracy. To jednak nie oznacza, że nic już nie da się zrobić. Da. I technik jest kilka.

Pierwszym i zdecydowanie najlepszym pomysłem jest parkowanie w cieniu. Tu jednak warto zrobić pewną uwagę. Cień powinien znajdować się danym miejscu nie w czasie parkowania, a powrotu do pojazdu. Sposób padania promieni słonecznych zmienia się w ciągu dnia. Wraz z nimi przesuwa się zacieniona przestrzeń. Może się zatem okazać, że kierujący zaparkuje pojazd w cieniu, ale po wyjściu z pracy w tym miejscu panować będzie już pełne słońce. Warto wziąć ten czynnik pod uwagę szczególnie parkując w przestrzeni, którą kierujący dobrze zna.

Dobrym pomysłem jest zaparkowanie przed biurowcem przy północnej lub wschodniej ścianie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po powrocie do auta tam właśnie pojawi się cień. W efekcie jego kabina nie będzie mocno nagrzana.

Tyłem do słońca. Przednia szyba bardzo mocno nagrzewa wnętrze auta

Pojawienie się tak dużej temperatury we wnętrzu pojazdu to wynik działania kilku czynników. Oczywistym jest upał na zewnątrz i promienie słoneczne nagrzewające blachę. Do potęgowania ciepłoty w aucie szczególnie przyczyniają się jednak szyby. Zwłaszcza szyba przednia, która ma największą powierzchnię, a do tego jest ustawiona pod kątem. Działa trochę jak lupa – zwiększa działanie promieni. W tym przypadku kierowca może zatem zastosować kluczową technikę. Mowa o zaparkowaniu pojazdu tyłem do słońca. To sprawi, że kabina pasażerska nagrzeje się do temperatury o dobrych kilka stopni mniejszej.

Metoda ta sprawdzi się jednak najlepiej w sytuacji, w której zatrzymanie pojazdu nie trwa cały dzień. W takim przypadku łatwo będzie kierującemu przewidzieć przesunięcie ekspozycji słonecznej.

Dobrym pomysłem są też osłony przeciwsłoneczne. Kup najlepiej dwie

Kierowca nie ma dostępu do garażu podziemnego. Powiem więcej, parkuje na totalnej "patelni". Nie ma na niej nawet grama cienia, a słońce świeci przez cały dzień. Czy to wyczerpuje wszelkie możliwości? Całe szczęście nadal nie. Kierowca może bowiem postawić na zastosowanie maty przeciwsłonecznej. Ta kosztuje często 20 zł i jest dostępna praktycznie w każdym większym markecie. A do tego przyda się także zimą i będzie chronić szybę przed pojawieniem się szronu. Warto mimo wszystko kupić nie jedną, a dwie osłony. Dzięki temu kierowca zabezpieczy i przednią, i tylną szybę pojazdu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.