Długi weekend i alkohol. Ile może wypić kierowca, żeby jechać autem? "Pułapka promili"

Alkohol i prowadzenie pojazdu. Te pojęcia nie idą w parze. Powiem więcej, czasami kierujący nie będzie mógł prowadzić nie tylko zaraz po grillu, ale i na drugi dzień. Ile może wypić kierowca? Zróbmy pewien eksperyment.

Porady w zakresie przepisów drogowych znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Długi weekend, upał i słoneczna pogoda. Sami przyznajcie, że od takiego zbiegu okoliczności aż pachnie grillem. A skoro na stół wjedzie dobrze wysmażona kiełbasa, samo aż się prosi, aby afterkiem dla niej stała się "odrobina" alkoholu. Tak dla lepszego trawienia oczywiście! Pytanie na dziś brzmi zatem: "Ile może wypić kierowca, żeby jechać autem?"

Zobacz wideo Pijany kierowca za mocno "zatankował" i dachował na stacji paliw

Po jakim czasie wyparuje z organizmu alkohol wypity podczas grilla?

Na potrzeby tego materiału przygotowaliśmy trzy symulacje w wirtualnym kalkulatorze. Wszystkie zostały opracowane dla statystycznego Polaka. A statystyczny Polak waży 80 kg. Co pokazują dane?

  1. W pierwszym przypadku założyliśmy, że grill trwa od godz. 18:00 do 2:00. W tym czasie 80-kilogramowy mężczyzna wypija 8 piw. To dużo? Wychodzi jedno piwo na godzinę. Pewnie zatem zaskoczy was zatem fakt, że pełną trzeźwość kierujący odzyska dopiero o godz. 18:00 dnia następnego! Powiem więcej, jeszcze po godz. 13:00 będzie miał tyle alkoholu we krwi, że według przepisów będzie znajdować się w stanie nietrzeźwości. Stan po użyciu alkoholu utrzyma się u niego do niespełna 16:00!
  2. W drugim przypadku grill trwa od godziny 18:00 do północy. W tym czasie statystyczny Polak wypija w sumie pół litra wódki. W efekcie kończąc picie, ma 2,1 promila alkoholu we krwi. Pełna trzeźwość? Tą również odzyskuje dopiero o godz. 18:00. Dalej wyniki są podobne. Dopiero przed godz. 14:00 można mówić nie o stanie nietrzeźwości, a po użyciu alkoholu.
  3. W trzecim przypadku złożyliśmy, że nasz statystyczny Polak podczas grilla był kierowcą. Nie mógł nic pic. Ale za to wrócił do domu i przyjął tzw. zestaw startowy. Mowa o dwóch piwach i setce. Alkohol wypił między godz. 1:00 a 2:00 w nocy. Za kierownicę będzie mógł wsiąść dopiero w południe.

Chcesz się sprawdzić alkomatem? To tylko policyjnym!

Pamiętajcie jednak, że bazujemy na wyliczeniach wirtualnego alkomatu. Kwestia metabolizmu alkoholu w dużej mierze zależy jednak od stanu zdrowia, wieku, a nawet dnia. Kalkulacje są zatem przybliżone, żeby nie powiedzieć, że stanowią wróżenie z fusów. Zawierzając im, możecie wpaść w pułapkę promili. Kiedy kierowca ma stuprocentową pewność, że po zakrapianej imprezie może napić się alkoholu? Tylko w jednym przypadku. Gdy przebada się policyjnym alkomatem. Urządzenia są dostępne praktycznie w każdej komendzie policji, ale też straży miejskiej.

Lepiej nie ufać w stu procentach nawet alkomatom do użytku domowego. Także tym droższym. Urządzenia te wymagają kalibracji sensora. Kto jednak by ją regularnie przeprowadzał...

Piłeś? Nie jedź! Możesz kogoś zabić, a policja nie będzie miała litości

Podsumowując nasze "badanie", jeżeli idziesz na grilla i wiesz, że na drugi dzień musisz prowadzić, najlepiej nie spożywaj alkoholu wcale. Gdy chcesz się napić, ogranicz się do jednego piwa lub drinka. Po pierwsze dlatego, że gdy wsiądziesz za kółko pijany, ściągasz potężne niebezpieczeństwo na innych użytkowników drogi. Nie będziesz w stanie ocenić odległości czy zauważyć części zagrożeń na drodze. Po drugie dlatego, że jazda na podwójnym gazie oznacza również poważne konsekwencje. Lista wygląda naprawdę srogo.

  • Kierującemu za jazdę w stanie po użyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila) grozi utrata prawa jazdy na okres od 6 miesięcy do 3 lat, do 5 tys. zł grzywny i 15 punktów karnych.
  • Kierującemu za jazdę w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) grozi utrata prawa jazdy na okres od roku do 15 lat, do 60 tys. zł grzywny, 15 punktów karnych i kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat (nietrzeźwość za kierownicą to bowiem przestępstwo, a nie wykroczenie!).
Wypiłeś na grillu za dużo? Na drugi dzień nie wsiadaj za kółko. To proste!
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.