Zapłać dobrowolnie 104 zł albo dostaniesz 700 zł kary. Kierowcy nie wiedzą o tym obowiązku

104 zł rocznie, czyli niespełna 8 zł miesięcznie. Brak tak niskiej opłaty może narobić kierowcy poważnych problemów. Gdy sytuację wykryje kontroler, kierujący będzie musiał uregulować rachunek przekraczający 700 zł. A mowa o abonamencie za radio w samochodzie.

Więcej prawnych ciekawostek z zakresu motoryzacji znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Masz radio w samochodzie? Odpowiedź w dzisiejszych czasach będzie twierdząca dla 99,99 proc. kierowców. A to oznacza, że każdy z nich powinien opłacić abonament radiowo-telewizyjny na poczcie. Ten płacony w miesięcznych ratach wynosi 104,40 zł. Gdy kierujący ureguluje go za rok z góry, zapłaci już tylko 94 zł.

Zobacz wideo Policja z użyciem dronów wyłapuje łamiących przepisy cyklistów i pieszych. W kilka chwil wpadło 14 rowerzystów

Abonament płaci się za radio w aucie. Nie za jego używanie

Ustawa z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych nie pozostawia żadnych złudzeń. Jej art. 2 ust. 1 wyraźnie stwierdza, że "za używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych pobiera się opłaty abonamentowe". To jednak nie koniec. Bo zasada ta obowiązuje za samo posiadanie radia. Kierujący może przy jego pomocy nie odbierać nawet fal radiowych. Płacić i tak musi. Tak stwierdza art. 2 ust. 2 w/w ustawy. Wskazuje bowiem, że "domniemywa się, że osoba, która posiada odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa tego odbiornika".

Ile wynosi abonament za radio w samochodzie w 2023 roku?

Dobra informacja jest taka, że abonament RTV nie jest drogi. Miesięcznie kosztuje 8,7 zł. W sytuacji, w której kierujący zdecyduje się na płatność za dłuższy okres z góry, otrzyma "rabat". Dla przykładu korzyść w przypadku płatności wniesionej za rok z góry to 10,4 zł. Gorsza informacja jest taka, że za brak płatności kierującego czeka kara. Jej wysokość stanowi trzydziestokrotność opłaty podstawowej. To oznacza, że wysokość kary w roku 2023 to równe 261 zł. Tyle że na tym opłata karna wcale się nie wyczerpuje...

Kierujący będzie musiał opłacić należy abonament nawet 5 lat wstecz. Zależy, jak długo jest właścicielem danego pojazdu. W efekcie w sytuacji, w której kara zostanie naliczona w sierpniu 2023 roku, a kierowca ma dany pojazd dłużej niż 5 lat, do kary doliczonych zostanie nawet 446 zł. W efekcie cała opłata karna sięgnie 707 zł.

Wystarczy zdjęcie i wezwanie do zapłaty gotowe

W tym punkcie pewnie zastanawiacie się nad tym, w jaki sposób poczta polska wlepia kary właścicielom pojazdów. To jednak prosto wyjaśnić. W sieci pojawiają się doniesienia mówiące o wszczęciu postępowania na podstawie zdjęć zaparkowanych pojazdów. Kontrolerzy wykonują również zdjęcie radioodbiornika zamontowanego w konsoli centralnej. Poczta twierdzi, że taka fotografia stanowi wystarczającą podstawę do naliczenia kary. Całe szczęście nie jest też tak, że kontrolerzy poczty biegają po mieście z aparatami i robią zdjęcia każdego pojazdu. To mimo wszystko przypadki jednostkowe.

Kto nie musi, a kto musi płacić abonament za radio w samochodzie?

Na koniec jeszcze jedna rzecz. Zła informacja jest taka, że abonament RTV za radio w samochodzie trzeba płacić. Dobra jest taka, że wiele osób jest zwolnionych z tego obowiązku. Mowa przede wszystkim o właścicielach prywatnych samochodów, którzy opłacają abonament RTV za urządzenia posiadane w domu. Ci nie muszą płacić drugi raz. Wcale płacić nie muszą z kolei osoby należące do grup objętych ustawowym zwolnieniem. O ile jednak wcześniej złożą w placówce poczty oświadczenie o istnieniu powodu do zwolnienia.

W gorszej pozycji są przedsiębiorcy. Auta firmowe są objęte pełnym obowiązkiem płacenia abonamentu. Co więcej, ten należy uiścić za każdy pojazd oddzielnie. W przypadku aut wynajmowanych, kredytowanych lub leasingowanych, odbiornik powinien zarejestrować użytkownik. To on także musi wnosić opłatę na poczcie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.