Tesla przebiła murowane ogrodzenie posesji i zanurkowała w basenie

Pewien właściciel domu w Arizonie w USA, będzie musiał zakasać rękawy i jeszcze raz odnowić niedawno wyremontowane podwórko. Rozpędzona Tesla przebiła murowane ogrodzenie jego posesji i zanurkowała w basenie. Kierowca nie poniósł żadnych obrażeń.

W Stanach Zjednoczonych doszło do nietypowego wypadku z udziałem samochodu marki Tesla. Zdarzenie miało miejsce w Phoenix w Arizonie, w piątek 28 lipca o godz. 8.45. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący elektrycznym autem próbował uniknąć zderzenia z innym pojazdem. Po desperackim odbiciu i zmianie kierunku jazdy, stracił panowanie nad Teslą, wypadł z jezdni, przebił mur ogrodzenia posesji i zatrzymał się w przydomowym basenie. Samochód został zatopiony.

Tesla zatopiona w basenie 

Joe Papineau, właściciel domu zlokalizowanego w pobliżu 35th Avenue i Beardsley Road, powiedział lokalnej stacji informacyjnej AZFamily | Arizona News, że w chwili zdarzenia szykował się do rozpoczęcia dnia. Kiedy nagle usłyszał huk porównany przez mężczyznę do eksplozji, wybiegł z domu sprawdzić co się stało. Na widok zatopionego w basenie samochodu, natychmiast ruszył ratować kierowcę, któremu pomógł wydostać się z wody.

 

Pomimo rozległych uszkodzeń Tesli Model Y, widocznych na nagraniach zamieszczonych w sieci, kierowcy nic poważnego się nie stało. W czasie wypadku w samochodzie nie było innych pasażerów. Akcja wydobycia samochodu z basenu i uporządkowania podwórka trwała kilka godzin. Roztrzaskana Tesla nadaje się już tylko na złom. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie tego niebezpiecznego zdarzenia.

Podwórko ponownie do remontu 

Poszkodowany właściciel powiedział, że podwórko zostało niedawno odnowione włącznie z basenem. Niestety, teraz zdemolowana przestrzeń wypoczynkowa za domem ponownie wymaga remontu. Więcej na temat niebezpiecznych zdarzeń drogowych piszemy na stronie głównej Gazeta.pl.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.