To najdroższe nowe auto w historii motoryzacji! Cena? Ponad 43,5 mln zł i to bez podatku!

Najdroższym nowym autem w historii motoryzacji jest Bugatti. Za cenę specjalnego Chirona można byłoby kupić ponad 47 Maybachów klasy S, 246 Superbów Laurin & Klement czy prawie 670 Kii Picanto. To wprost kosmiczna kwota.

Historie najciekawszych modeli samochodów opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Audi RS8 kosztujące ponad milion zł jest drogie. Rolls wyceniony na ponad 3 mln zł będzie super-drogi. Co zatem powiedzieć o tym modelu? Fabrycznie nowe Bugatti zostało właśnie zlicytowane za 9 792 500 euro. To daje kwotę wynoszącą ponad 43,5 mln zł i to bez podatku. Gdyby nabywca był Polakiem, VAT i akcyza powiększyły sumę o kolejne 18 mln zł...

Zobacz wideo 18-latek ulicami miasta jeździł motocyklem na jednym kole

Chiron Profilée powstał w ilości... jednej sztuki!

Bugatti Chiron to wyjątkowo drogie auto. Tyle że bazowy model kosztował jakieś 17 mln zł. Czemu zatem cena w tym przypadku jest ponad dwukrotnie wyższa? Bo to Chiron Profilée. Jedyna taka sztuka na świecie i jednocześnie ostatni egzemplarz Bugatti wyposażonego w silnik W16. Model charakteryzuje się m.in. większym grillem, szerszymi wlotami powietrza w zderzaku, stałym spojlerem z tyłu czy specjalnym wzorem obręczy. W kabinie natomiast pojawiły się akcenty tkane ze skórzanych pasków. Łącznie mają ponad 2,5 km długości. Imponujące, prawda?

Profilée to chyba znaczy szybki. A może najszybszy w gamie?

Imponująca jest dopiero technologia. Za fotelem kierowcy i pasażera nadal znajduje się 8-litrowy silnik W16 wyposażony w 4 turbosprężarki. Oferuje 1500 koni mechanicznych i 1600 Nm momentu obrotowego. Silnik idealny? Otóż inżynierowie i w tej kwestii poprawili jeden zasadniczy wskaźnik. Aż o 15 proc. skrócili przełożenia skrzyni biegów w stosunku do wersji Sport. Skutkiem stało się skrócenie czasu przyspieszenia do setki. 100 km/h pojawia się na liczniku auta po zaledwie 2,3 sek. od startu. Modyfikacja sprawiła jednak, że prędkość maksymalna wynosi teraz "tylko" 380 km/h.

O tym, że Bugatti wyprodukuje Chirona Profilée, wiadomo od grudnia 2022 roku. I choć początkowo przedstawiciele marki mówili o serii 30 sztuk, ostatecznie w serii liczącej 500 Chironów pozostało miejsce tylko dla jednego egzemplarza. Powiem więcej, auto nie tylko powstało, ale zdążyło już nawet zmienić właściciela. Ten nie został jednak wyłoniony drogą zamówienia, a licytacji. Kim jest bogaty nabywca? Tego nie wiadomo. Zwycięzca aukcji postanowił pozostać anonimowy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.