Policja przyłapała kierowcę na "wyścigu słoni". Propozycję wręczył im na różowej karteczce

Policjanci z drogówki regularnie sprawdzają, czy kierowcy ciężarówek przestrzegają nowego zakazu wyprzedzania. Jeden z nich po zatrzymaniu wręczył kartkę z kwotą, którą ma zamiar ich przekupić. Pewnie dlatego, że był pod wpływem alkoholu.

Sprytny plan kierowcy ciężarowego zestawu spalił na panewce. Popełnił tak dużo wykroczeń i przestępstw, że policja odprowadziła go do aresztu w kajdankach, a jego ciężarówka została odwieziona na parking. Zrobił tak, ponieważ prowadził po spożyciu alkoholu, a potem próbował skorumpować policjantów. Teraz grozi mu osiem lat więzienia.

Zobacz wideo

Więcej wiadomości o tym, co dzieje się na polskich drogach, znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Wszystko zaczęło się niewinnie. Obcokrajowiec, kilka dni temu przyłapany przez policjantów na trasie A4 na wysokości miejscowości Łany, wziął udział w "wyścigu słoni". Kierowca, który prowadził ciężarówkę z naczepą, został zatrzymany przez funkcjonariuszy śląskiego Wydziału Ruchu Drogowego po popełnieniu wykroczenia. Od 1 lipca br. obowiązuje zakaz wyprzedzania dla samochodów ciężarowych. TIR-owiec go nie przestrzegał, co nie uszło uwadze policjantów z gliwickiej drogówki. Po zatrzymaniu do kontroli drogowej okazało się, że to dopiero początek jego kłopotów.

Kierowca ciężarówki wyprzedzał mimo zakazu, pił alkohol i próbował wręczyć łapówkę

Oprócz tego, że kierowca TIR-a uczestniczył w "wyścigu słoni" okazało się, że prowadził w stanie po użyciu alkoholu. To znaczy, że we krwi miał pomiędzy 0,2, a 0,5 promila. Pewnie dlatego wpadł na pomysł negocjacji i korupcji funkcjonariuszy policji. Zamiast poddać się karze, zaproponował im wręczenie gotówką 1000 zł. Zrobił to w niekonwencjonalny sposób: napisał kwotę na różowej karteczce, po czym wręczył ją policjantom.

Funkcjonariusze zachowali się bardzo uczciwie i przestrzegli go przed konsekwencjami, ale kierowca nawet wtedy nie odstąpił od próby ich przekupienia. Próbował negocjować możliwość dalszej jazdy, odstawienie zestawu na najbliższy parking i zaniechanie przez policjantów dalszych czynności. To nie skończyło się dla niego dobrze.

TIR-owiec zaczął od "wyścigu słoni", a skończył bez prawa jazdy. Grozi mu 8 lat więzienia

Kierowca ciężarówki został zatrzymany, stracił prawo jazdy, a następnego dnia usłyszał zarzuty prokuratorskie. Chociaż trzeba przyznać, że policja częściowo spełniła jego prośbę: ciężarowy zestaw faktycznie został odstawiony na parking. Śląska drogówka przestrzega i przypomina: poza wyjątkowymi sytuacjami wyprzedzanie przez samochody ciężarowej jest w Polsce od niedawna zabronione, po spożyciu alkoholu nie można prowadzić od dawna, a próba skorumpowania policjanta jest przestępstwem, za które grozi aż osiem lat pozbawienia wolności.

Jeśli ktoś zostanie przyłapany na gorącym uczynku, jak popełnia wykroczenie, różowa karteczka raczej nie pomoże. Najczęściej stanie się przeciwnie: znacząco pogorszy sytuację, kierowcy, który ją próbuje wręczyć.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.