Ochrona samochodu przed gradem. Jest jakiś sposób?

Lodowe kulki często o 4-centymetrowej średnicy, spadające z nieba z prędkością dochodzącą do 160 km/h wprost na karoserię auta, mogą zrobić prawdziwe spustoszenie. Dlatego warto wiedzieć, jak chronić samochód przed gradem.

Kolejne porady związane z eksploatacją samochodów znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Wysokie temperatury i duchota. To warunki, w których lubią pojawić się nagłe zjawiska pogodowe. I te właśnie zaczynają nawiedzać Polskę. Kilka dni temu pojawiło się ostrzeżenie mówiące o wietrze wiejącym z prędkością do 100 km/h i nawet 4-centymetrowym gradzie. Lodowe kulki spadające z nieba są groźne dla karoserii. Powodują trwałe powstanie serii dołków, mogą wybić część szyb i jednocześnie zaniżają wartość pojazdu.

Zobacz wideo Potężne gradobicie we Francji. Było bardzo niebezpiecznie!

Jak chronić samochód przed gradem?

Pytanie na dziś zatem brzmi: jak chronić samochód przed gradem? Najlepszym sposobem jest... postawienie pojazdu w garażu. Zarówno własnym, jak i podziemnym przy galerii handlowej. Tam autu nic nie grozi. Sprawdzi się jednak także zadaszona wiata czy pergola uzupełniona siatką przeciwgradową. Przeciwgradowe są także specjalne pokrowce. Niestety kierowców odstrasza od nich cena. Ta zazwyczaj dopiero startuje od kwoty przekraczającej 100 zł.

No dobrze, a więc kierowca nie ma własnego garażu, nie jest w stanie wskazać też żadnego w okolicy, a do tego nie kupił pokrowca przeciwgradowego. Czy są jakieś "domowe" sposoby zabezpieczenia pojazdu w razie gradobicia? Oczywiście. Powiem więcej, ilu kierowców, tyle metod. Część zaleca ułożenie na nadwoziu zaparkowanego auta kocy, część starych kołder, część dywaników samochodowych czy maty z bagażnika, a jeszcze część każdego innego materiału, który jest gruby i może zamortyzować siłę uderzenia lodowej kulki. Kluczowe jest także zamocowanie. Koc, kołdrę lub materiał należy przytrzasnąć drzwiami. Tak, aby zabezpieczenia nie zwiał wiatr.

Materiały można też układać warstwowo. Dla przykładu na dachu i masce można położyć najpierw dywaniki gumowe i dopiero przykryć je kocem czy kołdrą.

Co zrobić, gdy gradobicie złapie kierowcę w czasie jazdy?

Na koniec jeszcze jedna kwestia. Bo gradobicie jest w stanie złapać samochód nie tylko na parkingu, ale i w czasie jazdy. Co wtedy? W przypadku dużego i intensywnego gradu najlepiej byłoby natychmiast przerwać jazdę. Tyle że to nie zawsze jest akurat możliwe. Ciężko bowiem wyobrazić sobie scenariusz, w którym auto zatrzymuje się na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu. To stworzyłoby ekstremalne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Inny kierujący mogliby po prostu nie dostrzec w porę stojącego pojazdu. I wypadek gotowy...

Po sieci do tej pory krąży filmik z autostrady z zeszłego roku, w którym kierowcy na autostradzie chowali się przed gradem pod wiaduktem. Tak, stojąc na trasie. To był szczyt głupoty i to podwójny. Stworzyli zagrożenie i wcale auta nie chronili. Grad przecież zacinał. I tak uderzał o nadwozia ich aut.

Podczas gradobicia dbaj nie tylko o auto. Pomyśl o bezpieczeństwie

Poszukując miejsca na postój w czasie gradobicia, najlepiej rozejrzeć się za parkingiem, który jest umieszczony poza obrębem drogi, a do tego, na którym nie ma drzew. Idealnie do tego celu nada się MOP na autostradzie, parking na ekspresówce czy stacja benzynowa lub zjazd do jednej z restauracji fast food. W takim przypadku być może kierowcy nie uda się ochronić samochodu. Zadba jednak o zdrowie i życie swoje oraz pasażerów. Zwłaszcza że uderzenie dużej kulki gradowej połączone z wybiciem szyby może doprowadzić nawet do wypadku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.