Nastoletni poszukiwacze wrażeń przejażdżkę cudzym Audi A6 zakończyli na drzewie

Kradzież i rozbicie cudzego samochodu nie ujdzie na sucho młodocianym poszukiwaczom wrażeń. Za głupią zabawę zakończoną uderzeniem w drzewo, nieletni poniosą konsekwencje prawne i odpowiedzą przed sądem.

Dwóch nieletnich mieszkańców województwa dolnośląskiego narobiło sobie kłopotów. Nastolatkowie w wieku 15 i 16 lat wpadli na pomysł pojeżdżenia cudzym autem. Z komunikatu prasowego na temat zuchwałego postępowania młodych ludzi dowiadujemy się, że do kradzieży Audi A6 Avant doszło w niedzielny wieczór 9 lipca. Funkcjonariusze ustalili, że mieszkańcy Milicza, po tym jak zauważyli, że upatrzony samochód jest otwarty, wykorzystali okazję, uruchomili silnik i ruszyli w drogę. Przejażdżka ulicami Krośnic w gminie Milicz nie trwała jednak zbyt długo. Chłopcy rozbili niemieckie kombi na przydrożnym drzewie.

15-letni kierowca z obrażeniami trafił do szpitala

Policjanci wezwani do zdarzenia drogowego ustalili, że za kierownicą rozbitego Audi siedział 15-latek. Z racji wieku nie mógł posiadać uprawnień do kierowania samochodem osobowym. Z relacji milickich mundurowych wynika, że nastolatek na wąskiej drodze stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu a następnie uderzył w drzewo. Wtedy też wyszło na jaw, że Audi A6 zostało skradzione.

W konsekwencji tego zdarzenia 15-letni kierowca trafił z obrażeniami ciała do szpitala, a 16-letni pasażer został opatrzony przez zespół pogotowia na miejscu i nie wymagał hospitalizacji. Obaj młodociani byli trzeźwi. Rozbita osobówka została zabezpieczona na parkingu strzeżonym.

Nieletnich czeka odpowiedzialność karna

O dalszych losach młodych ludzi, którzy dopuścili się krótkotrwałego użycia samochodu, a w następnie jego rozbicia, zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich. Poważniejsze konsekwencje czekają młodszego z kolegów, który odpowie za kierowanie bez uprawnień. W jego przypadku sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów do 21 roku życia.

Niestety, często wśród nieletnich panuje przekonanie, że nie mogą ponieść żadnych konsekwencji prowadząc pojazd mechaniczny bez prawa jazdy. Takie myślenie jest błędne. Przepisy mówią wprost, że każdy kto prowadzi pojazd nie mając do tego uprawnień, podlega karze grzywny. W sytuacji, gdy za kierownicą znajduje się osoba nieletnia, to sprawa trafia właśnie do sądu rodzinnego i nieletnich, który decyduje o wymiarze kary. Więcej podobnych zdarzeń opisujemy na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.