Mandaty i odholowane auta. Kierowcy żałują wycieczek w Tatry, ale sami są sobie winni

Turyści szturmują górskie szlaki w Tatrach, a kierowcy starają się dojechać autami tak daleko, jak tylko się da, na koniec parkując byle gdzie. Potem żałują wyjazdu w Tatry, bo po powrocie z pieszej wędrówki czeka ich niespodzianka w postaci mandatu karnego, albo co gorsza, w ogóle nie znajdują swojego samochodu.

Podhale to podczas wakacji jeden najchętniej odwiedzanych regionów Polski. W pogodne weekendy, kiedy wysoka temperatura powietrza sprzyja spacerom, wędrówkom po szlakach oraz podziwianiu malowniczej panoramy Tatr, turystów ciągnących do Zakopanego i okolicznych miejscowości jest najwięcej. Wtedy pojawia się narzekanie na tłumy i wszędzie tworzące się kolejki, a kierowców o zawrót głowy przyprawiają korki i problemy ze znalezieniem wolnego miejsca parkingowego. Dlatego poruszając się autem pod Tatrami, dobrze jest zaplanować sobie wycieczkę z wyprzedzeniem, unikać jazdy w godzinach szczytu i pilnować parkowania w wyznaczonych do tego miejscach. Jeśli to jednak możliwe, to najlepiej auto zostawić pod kwaterą, korzystać z komunikacji zbiorowej i oszczędzić sobie straconego czasu oraz uniknąć nerwowych sytuacji.

Niestety, nie brakuje kierowców, którzy pod Tatrami na własne życzenie wpadają w kłopoty. Zmotoryzowani ignorują informacje o zmianach w organizacji ruchu, nie zwracają uwagi na oznakowanie, a w konsekwencji popełniają wykroczenia, które często kończą się wszczętym postępowaniem mandatowym, a w skrajnych przypadkach nawet odholowanym samochodem

Samochody odholowywane w Tatrach

Podhalańscy policjanci nie patyczkują się z kierowcami. Tylko w miniony weekend z drogi W-960 prowadzącej do przejścia granicznego Łysa Polana, odholowali masę pojazdów. I będą to nadal konsekwentnie robić, o czym poinformowali w komunikacie prasowym mundurowi z zakopiańskiej drogówki wspierani przez funkcjonariuszy z Bukowiny Tatrzańskiej. Policjanci apelują do kierowców, aby przykładowo podczas wycieczki na Morskie Oko, które w wakacje jest miejscem turystycznie bardzo obleganym, wcześniej nabyli na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego bilet łączony z wyznaczonym miejscem parkingowym. W sezonie koszt parkowania osobówki, to 55 zł przy zakupie e-biletu, a w dniu przyjazdu cena jest o 10 zł wyższa względem ceny bazowej. Koszt e-biletu dla motocykla to 39 zł, a dla busa oraz kampera to 86 zł.

Mandat za nieprawidłowe parkowanie

Za nieprawidłowe parkowanie grozi mandat karny w wysokości 100 zł i 1 punkt karny. Ponadto koszt odholowania samochodu do 3,5 tony to dodatkowo około 450 zł, plus doba na parkingu wyceniona na kolejne 30 zł. Jeszcze drożej wychodzi nieprawidłowe parkowanie po stronie słowackiej - tam popełnienie takiego wykroczenia zagrożone jest mandatem karnym w wysokości nawet do 800 euro (po przeliczeniu na polską walutę to mniej więcej 3500 zł). O nieprawidłowych zachowaniach kierowców piszemy codziennie na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Służba policyjnego „Sokoła" w Tatrach
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.