Minister Adamczyk jeździ z Yanosikiem. Co potrafi sprzęt, którego używa specjalista od fotoradarów?

Minister infrastruktury zainwestował ponad 1,4 tys. zł w popularny drogowy ostrzegacz, który powiadamia m.in. o fotoradarach i policyjnych kontrolach drogowych - poinformował "Fakt". Minister Adamczyk przekonuje, że zdecydował się na zakup, gdyż zależy mu na maksymalnym bezpieczeństwie podróży. Okazuje się, że przecenia możliwości urządzenia. Wyjaśniamy do czego służy Yanosik GTR.

Władza czuwa w naszym kraju. Nie powinno nikogo dziwić, że minister odpowiedzialny za rozwój sieci fotoradarów w Polsce na co dzień jeździ z najpopularniejszym ostrzegaczem drogowym w Polsce - Yanosikiem. W końcu lepiej dobrze poznać sprzęt (szef resortu wybrał cenione na rynku starsze urządzenie GTR, czyli terminal podłączony do internetu), z którego korzystają kierowcy wzajemnie ostrzegający się o różnych zagrożeniach drogowych i zbliżaniu do miejsc kontroli prędkości. Nie jest przy tym tajemnicą, że Yanosik jest postrzegany jako antyradar. W końcu jedną z kluczowych funkcji jest ostrzeganie przed fotoradarami, policyjnymi kontrolami prędkości czy nieoznakowanymi radiowozami. Ale to nie wszystko co potrafi polski ostrzegacz.

Zobacz wideo Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?

Po publikacji w dzienniku "Fakt" minister zabrał głos, by wyjaśnić po co zainwestował aż 1,4 tys. zł w Yanosika (przy tak wysokiej cenie ostrzegacz dostępny jest z dożywotnim abonamentem na transmisję danych). W opublikowanym oświadczeniu czytamy m.in. - zdecydowałem się na ten zakup, gdyż zależy mi na maksymalnym bezpieczeństwie podczas podróży. Opisywane urządzenie w tym pomaga, informując w czasie rzeczywistym o wszelkich niespodziewanych sytuacjach, które mogą wystąpić na drodze np. wypadkach, remontach czy innych zagrożeniach.

Drogowy ostrzegacz Yanosik GTmDrogowy ostrzegacz Yanosik GTm Tomasz Okurowski

Yanosik GTRYanosik GTR Tomasz Okurowski

Siła społeczności. Wreszcie doceniona przez ministerstwo

Trudno nie zgodzić się z ministrem, który docenił społeczność kierowców. Siłą Yanosika jest ogromne grono kierowców (w ciągu dnia liczba aktywnych użytkowników wynosi zazwyczaj ok. 160 - 190 tys.), którzy przekazują mnóstwo zgłoszeń o różnych drogowych zagrożeniach. To wbrew pozorom nie tylko alerty o wypadkach, korkach czy remontach ale także o samochodach pozostawionych przy drodze (przez lata plagą było zgłaszanie zaparkowanych aut przez weekendowych kierowców). Sam na co dzień często korzystam z ostrzegacza (zwykle używam GTR, a w kwietniu 2023 r. przetestowałem najnowszy GTM) i doceniam go jako znakomite źródło informacji o tym co czeka mnie w trakcie podróży samochodem. Zwykle jednak prócz Yanosika sięgam także po NaviExpert czy Waze. W moim przypadku wszystkie na dobre zastąpiły dotychczas używane radio CB.

Radio CB w samochodzieRadio CB w samochodzie Tomasz Okurowski

Po dodatkowe aplikacje (prócz Yanosika) sięgam przede wszystkim po to, by zyskać jak najwięcej informacji oraz dokładniejsze dane o dopuszczalnych prędkościach. Szanowny panie ministrze polecam korzystać z wymienionych wyżej programów, gdyż pod względem informacji o dopuszczalnych limitach prędkości Yanosik niestety wypada słabo, gdyż wciąż wskazuje niewłaściwe ograniczenia. A wówczas łatwo popełnić wykroczenie. O potencjalnym mandacie nie ma zaś co wspominać. Szczególnie w przypadku szefa resortu. 

Z ministrem można się także nie zgodzić. Jestem ciekaw jak zakupiony Yanosik GTR (niewielkie urządzenie z wyświetlaczem) umożliwia ministrowi omijanie zatorów (np. bocznymi drogami). To bowiem tylko ostrzegacz bez funkcji nawigacji. By skorzystać zaś z nawigacji z funkcją omijania korków trzeba sięgnąć po aplikację Yanosik lub różne programy nawigacyjne takie jak m.in. AutoMapa, NaviExpert, TomTom czy darmowe Google Maps. Z pewnością przydadzą się, by słynny użytkownik Yanosika GTR, który przedstawia się także jako kierowca, poseł, minister infrastruktury i szef krajowej rady bezpieczeństwa ruchu drogowego mógł jeszcze lepiej wpłynąć na poprawę sytuacji na polskich drogach. A wciąż jest co poprawiać. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA