Wadliwe pytanie na egzaminie, ale i wadliwy... przepis. Pytanie zniknęło, a przepis?

Pan Wojciech odpowiedział na pytanie na egzaminie teoretycznym na prawo jazdy w zgodzie z przepisami prawa o ruchu drogowym. W bazie zaznaczona była jednak zła odpowiedź. W efekcie, choć znał prawo, testu nie zdał. A problem tak naprawdę jest dużo szerszy.

O meandrach polskich przepisów drogowych szerzej opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Blisko 4 tys. pytań. Z takiej ilości rekordów składa się baza, na podstawie której układane są egzaminy teoretyczne na prawo jazdy. Kandydaci na kierowców nie powinni się ich jednak bać. W końcu znają przepisy. Choć w praktyce bywa z tym różnie. Zdarza się, że testu nie przechodzą właśnie te osoby, które prawo o ruchu drogowym mają w jednym palcu. A wszystko za sprawą wadliwości niektórych pytań.

Zobacz wideo Tak powinien wyglądać korytarz życia. Policja chwali kierowców na S3

Czy korytarz życia był prawidłowo utworzony?

Ostatni z przykładów dotyczy pytania nr 10708. Petycję w jego sprawie do Ministerstwa Infrastruktury złożył Wojciech Kuźmiński z Wrocławia. Pytanie brzmiało: "Czy kierujący pojazdami utworzyli prawidłowo korytarz życia w celu umożliwienia swobodnego przejazdu pojazdu uprzywilejowanego?" Było też okraszone obrazkiem, na którym widać pojazdy, które po prawej stronie odsunęły się aż na pas awaryjny. Poprawna odpowiedź według bazy to "TAK". Przepisy z tym stanowiskiem się jednak nie zgadzają...

Pytanie 10708 jest zgodne z rzeczywistością, ale nie przepisami. Paradoks

"W warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego w celu umożliwienia swobodnego przejazdu tego pojazdu (...) kierujący pojazdem poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu" – tak głosi art. 9 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zapis wyraźnie mówi o prawej krawędzi pasa ruchu, a nie prawej krawędzi jezdni czy też drogi. W sytuacji, w której na drodze pojawia się pas awaryjny to oznacza, że wjechać na niego nie można. W podobnym tonie wypowiada się też art. 9 ust. 2 pkt 2 ustawy PoRD. Ten mówi jednak o zjechaniu jak najbliżej prawej krawędzi pasów ruchu.

Odpowiedź na pytanie 10708 powinna zatem brzmieć "NIE", a nie "TAK". Gdyby Pan Wojciech zaznaczył odpowiedź "TAK", zdałby egzamin. Do pozytywnego wyniku zabrakło mu bowiem dokładnie dwóch punktów. Tyle, ile stracił na prawidłowej, ale niezgodnej z kluczem odpowiedzi.

Wadliwe pytanie zniknęło. Przepisy jednak nadal obowiązują...

Wątpliwości zgłoszone przez Pana Wojciecha z Wrocławia zostały uwzględnione. Pytanie o numerze 10708 zniknęło z bazy. Tyle że problem w tym przypadku jest szerszy. I wcale nie mam tu na myśli podważania zasadności negatywnych wyników poprzednich egzaminów. Kłopot polega na tym, że pytanie zniknęło, ale absurdalny przepis pozostał. Samochody tworząc korytarz życia, nadal według przepisów mogą zjechać wyłącznie do krawędzi pasa ruchu, a nie jezdni. To może oznaczać, że kierujący postępujący w zgodzie z literą prawa np. na drodze ekspresowej czy autostradzie, de facto nadal nie umożliwi przejazdu strażackiej ciężarówki.

W praktyce zapis pewnie staje się martwy. Kierowcy, widząc karetkę we wstecznym lusterku, zjeżdżają bowiem do krawędzi jezdni, a nie pasów ruchu. W ten sposób nieświadomie popełniają jednak wykroczenie. Oczywiście ciężko uwierzyć, że ktoś z tego powodu pociągnie ich do odpowiedzialności. To jednak nie zmienia faktu, że takiej sytuacji być nie powinno. Tym bardziej że do przywrócenia porządku na drogach wystarczy podmiana dwóch słów. Przepis powinien mówić nie o krawędzi pasów ruchu, a właśnie jezdni.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.