Chiński SUV coupe pojawi się w Polsce. Chiński znaczy w tym przypadku całkiem ładny

Chiński SUV jeszcze w tym roku pojawi się na polskich drogach. Informacja jest interesująca, ale i tajemnicza. Bo dla krajowych kierowców logo Omoda jest no name`m. Co warto wiedzieć o tym aucie? I kiedy oficjalnie zadebiutuje?

O nowościach rynkowych opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Chińczycy nie chcą czekać na lepsze czasy. Mają zamiar rozpychać się łokciami w Europie. Z punktu widzenia kierowców to jednak dobrze. Konkurencja zawsze motywująco zadziała na "tłuste koty" wyników sprzedaży. Tym bardziej że chiński może oznaczać nieźle wykonany i naprawdę tani.

Zobacz wideo Policyjny pościg za skradzionym samochodem

Omoda rusza ze sprzedażą w Polsce. Auta pojawią się w tym roku

No dobrze, ale kiedy Omoda tak właściwie pojawi się w naszym kraju? Omoda 5 zadebiutuje w jeszcze w 2023 roku. Tyle że SUV-a coupe nie będzie można ot tak kupić w sieci dealerskiej. Na początek zaoferowany zostanie model wynajmu za pośrednictwem sieci rent-a-car i carsharingowych. Dzięki temu kierowcy będą mieli okazję zobaczyć auto i sprawdzić je. Sprzedaż komercyjna ruszy w pierwszym kwartale 2024 roku. Dzięki temu marka będzie miała czas na zbudowanie sieci dealerskiej.

Co wiadomo o Omodzie 5, która zadebiutuje w Polsce?

Ważne pytanie w tym punkcie brzmi: czy tak właściwie jest na co czekać? Omoda jest świetnie obudowana ideologicznie. Marka tłumacząc nazwę mówi o zbitce składającej się z liter O oznaczającej oxygen, czyli tlen i słowa moda od angielskiego modern. PR-owy język niewiele jednak wyjaśnia. Dużo ważniejsze są twarde dane techniczne. A te zapowiadają się całkiem nieźle. Omoda 5 ma 4,4 metra długości. Oferuje jednocześnie rozstaw osi wynoszący 263 cm oraz bagażnik o pojemności 378 litrów. Napęd? Początkowo Chińczycy postawią na 1.6-litrowego, doładowanego benzyniaka. Motor ma 197 koni mechanicznych. Rozpędzi zatem SUV-a do pierwszej setki w 7,8 sekundy.

Planowana jest także Omoda 5 w wersji elektrycznej. Na razie konkretów w jej przypadku brakuje.

Nadwozie Omody 5 wygląda dość nowocześnie. Przód łączy urok Range Rovera Velara z maską przypominającą tą znaną z Mitsubishi Eclipse Cross. Tył to natomiast zestawienie elementów przywodzących na myśl Nissana Murano i Ariyę. Dobre wrażenie robi także kabina pasażerska. Ta jest minimalistyczna, okraszona dwoma ekranami wtopionymi w jedną obudowę (w stylu Mercedesa) oraz serią LED-owych podświetleń.

Omoda może nic nie mówić. A Chery? To jej firma-matka

Omoda niewiele wam mówi? Nie dziwię się. To bowiem szczypiorek na rynku motoryzacyjnym. Marka powstała w 2022 roku. Roczna historia nie przeszkadza jej jednak w snuciu imponujących planów ekspansji europejskiej. Szczególnie że Omoda może się pochwalić znaczącym "mecenasem". Markę do życia powołało chińskie Chery. A to koncern, który działa od ponad dwóch i pół dekady oraz który sprzedaje rocznie ponad 1,2 mln samochodów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.