Żołnierze Kadyrowa mają nowe zabawki na kołach. Czeczenia kupiła chińskie Tygrysy

Chińskie Tygrysy właśnie trafiły do armii Kadyrowa. Problemy z nimi są dwa. Zasadniczo nie zwiększają możliwości bitewnych oddziału. Poza tym ich sprzedaż Czeczeńcom może być odczytywana jako wsparcie Rosjan w Ukrainie przez Chińczyków.

Więcej militarnych ciekawostek znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Ramzan Kadyrow wybrał się na zakupy. Spore zakupy warto dodać! Kupił ponad tysiąc sprzętów wojskowych, w tym 128 pojazdów opancerzonych. To jednak dziwić nie może. W końcu zbrojenie formacji wojskowej jest podstawą jej sprawności. W tym przypadku problem polega jednak na tym, że mówimy o jednostce Achmat. Ta, choć jest czeczeńska, wchodzi w skład Rosyjskiej Gwardii Narodowej. Tej samej, która walczy w Ukrainie.

Zobacz wideo Motocykl wbił się w osobówkę przez nieustąpienie pierwszeństwa podczas skrętu

Kadyrow pokazał "zakupy". Osiem Tigerów pojedzie walczyć w Ukrainie

Sprawa zaczęła się od nagrania, które Kadyrow opublikował w rosyjskim odpowiedniku Facebooka. Pokazał na nim "sto pickupów, transporterów opancerzonych, samochodów opancerzonych i ciężarówek". Pojazdy trafiły właśnie do czeczeńskich oddziałów. Na filmiku wyraźnie widać jednak osiem pojazdów Shaanxi Baoji Tiger chińskiej produkcji.

Jeżeli chodzi o samego tygrysa, pojazdu dotyczy dość ciekawa historia. Oficjalnie był on produkowany od roku 2010. Po raz pierwszy Chińczycy pokazali go jednak światu dopiero dwa lata później. Główne zalety? Shaanxi Baoji Tiger jest napędzany 200-konnym silnikiem diesla, ma napęd na cztery koła i jest w stanie rozwinąć nawet 110 km/h. Do tego mieści nawet 10 żołnierzy, a jego pancerz chroni każdego z nich przed ostrzałem z broni ręcznej nabojami kalibru 7,62 mm. Poza tym tygrys jest przygotowany do obrony przed wrogiem. Posiada wieżę, z której można operować karabinem maszynowym kaliber 7,62 lub 12,7 mm albo granatnikiem automatycznym kaliber 30 mm.

Shaanxi Baoji Tiger nie daje przewagi na polu walki. Nie jest groźną bronią

Pojazdy są dostępne w różnych konfiguracjach. Shaanxi Baoji Tiger bywa budowany jako auto transportowe dla żołnierzy, pogotowie medyczne czy wóz dowodzenia. Tyle że chińska konstrukcja raczej nie nadaje się do ofensywy. Zwiększa raczej możliwości szybkiego transportowania żołnierzy na ograniczonym terenie. Dlatego trudno powiedzieć, że oddziały Kadyrowa za sprawą ośmiu tygrysów zdobędą zasadniczą przewagę bitewną.

Na temat Shaanxi Baoji Tiger`ów wiadomo tyle, że wcześniej pojazdy wybrały Bahamy, Boliwia i Somalia. Dla przykładu do Boliwii trafiło 31 maszyn. Cena transakcji sięgnęła kwoty na poziomie 7,7 mln dolarów.

Oficjalnie chińskie transportery kupił Kadyrow. Oficjalnie...

Chińskie pojazdy opancerzone oficjalnie kupili Czeczeńcy. Kadyrow teraz ma zamiar wykorzystać je podczas walk w Ukrainie, a więc de facto przekazuje je Rosjanom. To pierwszy sprzęt stricte militarny produkcji chińskiej, który pojawi się na froncie. Czy ten fortel sprawia, że Chińczycy mają czyste ręce? Trochę tak, a trochę nie. Oficjalnie nie sprzedali sprzętu Rosjanom. Trudno jednak założyć, iż nie wiedzieli o tym, gdzie Czeczeńcy mogą wykorzystać pojazdy wojskowe ich produkcji. A to może się spotkać z sankcyjną odpowiedzią reszty świata. Ciekawe czy Chińczycy wliczyli ten koszt w cenę zamówienia Kadyrowa...

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.