Pościg za 23-latkiem. Mógł zostać ukarany za wykroczenie, a odpowie za przestępstwo

23-letni kierujący samochodem marki BMW mógł grzecznie zatrzymać się do kontroli drogowej i uniknąć poważnych problemów. Młody człowiek wybrał jednak inaczej i teraz odpowie przed sądem za przestępstwo.

Ucieczka to najgorsza decyzja jaką może podjąć kierowca w sytuacji, kiedy na drodze policjant wyda polecenie do zatrzymania pojazdu przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych. W świetle prawa niedostosowanie się do polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego na żądanie mundurowego jest traktowane jako przestępstwo, za które grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna (art. 178b Kodeksu karnego). Sąd za takie działanie może też zakazać prowadzenia pojazdów nawet na okres 15 lat.

Kolejna historia związanie z pościgiem za zmotoryzowanym pochodzi z województwa mazowieckiego. Policjanci z Radomia opublikowali informację oraz film z pościgu, który wydarzył się w piątek 2 czerwca. 23-letni kierowca BMW serii 3 skierowany do kontroli przez radomskich funkcjonariuszy, zamiast się zatrzymać, postanowił uciekać. Pościg rozpoczął się w Wolanowie na drodze krajowej numer 12, przeniósł się na boczne drogi i po kilkudziesięciu kilometrach zakończył w Ślepowronie. 

Zobacz wideo

Kiedy doszło do zatrzymania, kierowca BMW nie stawiał oporu. W pojeździe podróżowało jeszcze dwóch pasażerów. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że 23-latek nie ma uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi i właśnie z tego powodu nie chciał spotkać się z policjantami.

Gdyby młody mężczyzna na początku tej historii wykonał polecenia policjantów, odpowiedziałby za wykroczenie, za które grozi grzywna w minimalnej wysokości 1500 zł i zakaz prowadzenia pojazdów (art. 94 Kodeksu wykroczeń). Teraz w związku z popełnionym przestępstwem odpowie za swoje postępowanie przed sądem. O niebezpiecznych zdarzeniach na drogach piszemy codziennie na Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.