Agresja i głupota za kierownicą. W Krakowie wyznaczają nowe granice

Nielegalny wyścig po ulicach Krakowa. To może się dobrze klikać w sieci, nieprawdaż? Zapewne na spory odzew liczyli streamerzy, którzy opublikowali w sieci film z szalonej jazdy po ulicach stolicy Małopolski. Otwartą kwestią pozostaje czy policji uda się wykorzystać nagranie do ustalenia i ukarania sprawców.

Jak niewiele trzeba, by pokazać się w sieci. Grupa streamerów uznała, że transmisja z szalonej jazdy po ulicach Krakowa (film nagrano 2 czerwca 2023 r.) to znakomity sposób na przyciągnięcie uwagi. Pozostaje mieć nadzieje, że przyciągną przede wszystkim uwagę policji, by przykładnie ukarała pomysłodawców. Zasłużyli na to.

Zobacz wideo Ucieczka przez policją

Lista wykroczeń zarejestrowanych na video jest bardzo długa (nietrudno zgadnąć, że kumulacja punktów karnych za wszystkie przewinienia podczas jazdy będzie bardzo wysoka). Co gorsza kierowcy uczestniczący w nielegalnym wyścigu prowokowali niebezpieczne sytuacje na drodze, w których mogli ucierpieć inni uczestnicy ruchu drogowego (m.in. wyprzedzanie na łuku i przekraczanie linii podwójnej ciągłej, jazda na rondzie pod prąd. Autor nagrania jak i inni mieli sporo szczęścia. Szczęśliwie obeszło się bez poważnego wypadku, w którym ucierpiałyby niewinne osoby. Dobrze, że nikt nie został ranny. Dobrze, że nikt nie zginął.

 

Pod filmem nie brak mocnych komentarzy. - Dla takich pajaców jest jedna dobra kara, a dokładnie to - dożywotnie pozbawienie prawa do prowadzenia jakichkolwiek pojazdów mechanicznych + 25 lat prac społecznych - napisał michaljanicki6860. - Tutaj żaden mandat świata już nie pomoże, pozostaje psychiatryk (dla pasażerów również) a potem kilkuletnia odsiadka - wspomniał drash7673. Nie brak było także rekomendacji do próby jazdy na torze - Nie nie, oni to króle prostej. Tor zbyt szybko zweryfikuje ich umiejętności oraz sportową Hondę. Wyścig z niczego nieświadomym volkswagenem spod świateł to jest ich liga - napisał whiteghost6128.

Oczywiście nietrudno o komentarz - przecież nic złego się nie stało. To jednak nie jest usprawiedliwienie dla głupoty, braku wyobraźni i zupełnie niepotrzebnej drogowej agresji. Film opublikowany w serwisie YouTube Bandyta z kamerką udostępniamy ku przestrodze. Znamienne, że według serwisu autoswiat.pl streamerzy usunęli swoje profile w mediach społecznościowych oraz kanał na platformie Twitch. Łatwo typować czy to obawa przed nieuchronnością kary czy też przejaw odrobiny zdrowego rozsądku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.