W żadnym wypadku nie wyprzedzaj przed znakiem D-6. Policja zabiera za to prawo jazdy

Znak D-6 jest niebieski i ma charakter informacyjny. Jednocześnie okazuje się jednak również znakiem zakazu. Kierowcy powinni o tym pamiętać. W przeciwnym razie szybko mogą zasilić statystyki odebranych praw jazdy.

Interpretacje kolejnych przepisów i wskazówki dla kierowców publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

Definicję znaku drogowego D-6 zna z pewnością każdy kierowca. Tablica informuje go o bezpośredniej bliskości przejścia dla pieszych. I słowo bezpośredniej jest tu jak najbardziej na miejscu. Bo oznaczenie ustawia się w odległości wynoszącej zaledwie pół metra od krawędzi linii namalowanych na jezdni, a więc tzw. zebry.

Zobacz wideo Kierowca seata o mały włos nie potrącił rodziny na przejściu dla pieszych

Czemu za znakiem D-6 nie można wyprzedzać? Policjanci tak interpretują przepisy

Wiemy już, co oznacza znak D-6 i gdzie się go ustawia. Teraz powstaje zatem kolejne pytanie. Czemu widząc tę tablicę, kierujący powinien powstrzymać się od wyprzedzania? Mówi o tym art. 26 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Wskazuje, że "kierującemu pojazdem zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany".

W skrócie tu warto zwrócić uwagę na trzy okoliczności:

  • Znak D-6 informujący o przejściu ustawia się na pół metra od zebry. To oznacza, że spokojnie można przyjąć, iż będąc przy nim lub nawet widząc go, kierowca znajduje się bezpośrednio przed przejściem. Choć to kwestia interpretacji. Taką pewnie przyjmą policjanci. A to wystarczy, żeby narobić kierowcy problemów.
  • Wyprzedzanie to nie tylko przejechanie na przeciwległą część jezdni. Wyprzedzaniem jest także szybsze przejeżdżanie lewym pasem obok pojazdu jadącego prawym. Pamiętajcie o tym na drogach, które mają większą ilość pasów ruchu w danym kierunku!
  • Zakaz jest wyłączony tylko w jednym miejscu. Wtedy, gdy ruch na przejściu jest regulowany sygnalizacją świetlną. Tam zakaz wyprzedzania nie obowiązuje.

Kara za wyprzedzanie na pasach? Czasami mandat, a czasami sąd i utrata prawka

Jest czyn zagrożony, musi być też i kara. Kierujący, który zignoruje powyższe wskazówki i mimo wszystko wyprzedzi inny pojazd na przejściu dla pieszych, powinien się liczyć z surowymi konsekwencjami. W sytuacji, w której zostanie zatrzymany do kontroli drogowej, na dobry początek może spodziewać się mandatu. Ten będzie opiewał na kwotę 1500 zł. Co więcej, po interwencji policjantów, na koncie kierującego w bazie CEPiK pojawi się aż 15 punktów karnych!

A to i tak przyjemniejsza część kary... Może się bowiem okazać, że w czasie wyprzedzania pojazdu na przejściu, do pasów zbliżał się pieszy lub jeszcze gorzej, będzie chciał na nie wejść. W takim przypadku policjanci odstąpią od kary. Ale kierowca z tego powodu wcale się nie ucieszy. Bo karę wymierzy mu sąd i to na podstawie art. 86 ustawy Kodeks wykroczeń, a więc kwalifikując czyn jako stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tu grzywna zaczyna się od 1500 zł i może sięgnąć nawet 30 tys. zł. Dodatkowo obligatoryjny jest zakaz prowadzenia pojazdów. Kierowca straci zatem prawo jazdy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.