Pierwsze miasto w Polsce zyska pierścień dróg szybkiego ruchu. Szybciej niż myślisz

Drogowcy z GDDKiA chwalą się, że w ciągu najbliższych tygodni domkną pierwszy w Polsce pierścień dróg szybkiego ruchu wokół aglomeracji. Prace na nowej drodze ekspresowej S14 wreszcie dobiegają końca. Czy kierowcy zyskają nowe połączenie jeszcze przed tegorocznymi wakacjami?

Już niewiele brakuje, by Łódź stała się pierwszą aglomeracją w Polsce otoczoną tzw. ringiem dróg szybkiego ruchu. Drogowcy kończą obecnie prace nad ostatnim odcinkiem drogi ekspresowej S14. Po udostępnieniu do ruchu kierowcy będą mogli ominąć miasto autostradą A1 (od wschodu), autostradą A2 (od północy), drogą ekspresową S8 (od południa) i S14 (po zachodniej stronie miasta). Zyska na tym nie tylko ruch tranzytowy. Na otwarcie S14 czekają także mieszkańcy Pabianic, Zgierza, Konstantynowa Łódzkiego i Aleksandrowa Łódzkiego.

Zobacz wideo

Nowy odcinek drogi ekspresowej S14 to dwujezdniowa trasa o nawierzchni bitumicznej. Wybór materiału nie powinien dziwić. To obecnie jedna z najczęściej budowanych nawierzchni w Polsce. Wyróżnia się wysoką wytrzymałością (dość wolno się wyciera) i łatwo utrzymać ją w czystości.

Ponad 90 proc. postępu prac

Drogowcy obiecują, że nowa trasa zostanie oddana do ruchu w ciągu kilku najbliższych tygodni. W poście opublikowanym na Twitterze czytamy, że otwarcie trasy nastąpi w przyszłym miesiącu (lipiec 2023 r.). Postęp prac przekroczył już 90 proc. (oprócz robót drogowych – 86,93 proc.). Zaawansowanie robót branżowych sięga niemal 93 proc. a obiektów inżynierskich 99,98 proc.

W komentarzach pod postem o nowym odcinku drogi ekspresowej S14 nie brak głosów krytycznych. Komentujący kwestionują nie tylko zastosowane oznakowanie (małe tablice drogowe, które mogą wprowadzać w błąd). Wskazano, że drogowcy użyli na wyrost określenia ring wokół aglomeracji. Brakuje bowiem prawdziwego węzła drogowego łączącego S14 i A2 (obecnie jest tylko rondo). Dotychczasowy tymczasowy węzeł Emilia zostanie przebudowany (powstanie m.in. kilometrowy dwujezdniowy odcinek i łącznice bezpośrednie do A2). Kiedy to nastąpi? Zapewne nieprędko, skoro minister infrastruktury dopiero 30 maja 2023 r. podpisał odpowiedni program inwestycyjny na projekt i przebudowę węzła Emilia. Kierowcy będą zatem tkwić w korkach jeszcze przez kilka najbliższych lat.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.