Triki kierowcy podczas parkowania. Nawet ciasne miejsce nie musi być trudne

Parkowanie w ciasnym miejscu jest trudne? Bez tych trików być może i tak. Z nimi staje się jednak intuicyjne i łatwe. Sprawdź nasze wskazówki, bo naprawdę mogą one ułatwić codzienną jazdę w mieście.

Wskazówki dla kierowców przygotowujemy również w poradnikach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Miasta są coraz mniej sprzyjające dla kierowców. Korki w godzinach szczytu są wszechobecne, a do tego dochodzą jeszcze problemy z parkowaniem. Ogromną trudnością bywa znalezienie wolnej przestrzeni parkingowej. A jeżeli taka się już trafi, okazuje się na wagę złota. Dlatego nawet w przypadku "ciasnego" miejsca lepiej nie rezygnować, a zastosować kilka ciekawych trików.

Zobacz wideo Nie ustąpił pierwszeństwa kobiecie z wózkiem. O krok od tragedii

Parkowanie prostopadłe. Nie parkuj na 64 razy i uważaj na felgi!

W sytuacji, w której ciasne miejsce jest ustawione równolegle do chodnika, nie próbuj się wciskać w nie przodem. Precyzja takiego manewru będzie naprawdę niska. W efekcie zakończy się podrapaną felgą, zatrzymaniem pojazdu na metr od krawężnika, czyli da facto na drodze lub wykonywaniem go na 64 razy. Podczas wjeżdżania w miejsce parkingowe równoległe najlepiej sprawdzi się tzw. koperta, a więc wykonanie manewru tyłem.

Podczas wjeżdżania w miejsce parkingowe tyłem ustaw swój samochód tak, aby stał na wysokości pojazdu znajdującego się przed wolnym miejscem. Wrzuć bieg wsteczny i zacznij powoli jechać do tyłu. Prawie od razu skręcaj koła. Rób to z wyczuciem, "celując" niejako w pojazd stojący za wolnym miejscem parkingowym. Gdy zobaczysz tylne światła auta poprzedzającego, zacznij odkręcać kierownicę. Po wjechaniu w wolną przestrzeń ustaw auto na jej środku. Tak, żeby inne pojazdy mogły wyjechać ze swoich miejsc parkingowych. A dzięki temu i ty będziesz miał łatwiej. Po powrocie do auta wyjedziesz z parkingu przy pomocy jednego płynnego manewru.

Jak parkowanie prostopadłe, to najlepiej tyłem. Tyłem na dwa

Jeżeli wolne miejsce jest ustawione prostopadle, również postaraj się wjechać w nie tyłem. Po pierwsze dlatego, że dzięki temu pojazd stanie się dużo bardziej sterowny. Tak naprawdę możesz zaparkować go na raz i to często w niewielkiej przestrzeni między liniami namalowanymi na parkingu. Po drugie będziesz mógł dużo łatwiej wyjechać z miejsca po powrocie do auta. Stojąc przodem do jezdni, będziesz mógł obserwować ruch na niej i wybrać dobry moment do bezpiecznego włączenia się do jazdy.

W celu zaparkowania tyłem w miejscu prostopadłym, najlepiej jest wykonać zamaszysty skręt tak, aby ustawić tył idealnie do wjazdu. To usprawni wykonanie manewru, skróci czas jego wykonania i sprawi, że wykonasz go precyzyjnie. Zastosowanie się do tej rady pozwoli ci zaparkować samochód na "dwa". Parkując, pamiętaj jednak o trzymaniu się linii. Zatrzymuj auto zawsze między nimi. Dzięki temu i ty, i inni kierowcy zachowacie łatwy dostęp do pojazdu. Poza tym maksymalnie wykorzystacie dostępną przestrzeń parkingową.

Uważaj gdzie parkujesz. Pomyłki są kosztowne

Kolejna wskazówka dotyczy rodzaju wybranej przestrzeni parkingowej. Najlepiej zatrzymać pojazd na wyznaczonych miejscach. Postój np. na trawniku jest absolutnie zabroniony. W takim przypadku dostaniesz mandat nie za parkowanie, a niszczenie terenu zielonego. Ten wynosi nie 100, a nawet 1000 zł. Uważaj również na miejsca dla osób niepełnosprawnych. Korzystanie z nich bez uprawnień to nie tylko objaw braku empatii. To także potencjalne ryzyko wysokiej kary. Zignorowanie koperty dla niepełnosprawnych oznacza mandat 800 zł i 6 punktów karnych.

Parkowanie to też zasada 10. i 15. metrów

Parkując na mieście, kierowca musi jednak pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. W sytuacji, w której przestrzeń nie jest oznakowana tablicą D-18 "Parking" lub znakiem D-18 "Parking" wraz z tabliczką T-3a "Koniec", prowadzący powinien pamiętać o przepisach, które wskazują gdzie można, a gdzie nie można zatrzymać auta. I najważniejsza zasada dotyczy tzw. dziesiątki i piętnastki. O co w tym chodzi? Przepisy (a konkretnie art. 49 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym) zabraniają zatrzymania pojazdu w odległości mniejszej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych, przejazdu dla rowerzystów czy skrzyżowania.

Zakaz parkowania w odległości mniejszej niż 15 metrów dotyczy natomiast przystanków autobusowych oznaczonych odpowiednimi znakami oraz wysepek wyznaczonych na drogach. Nawet najlepiej wykonane parkowanie równoległe w takim przypadku zakończy się mandatem. Ten może wynosić nawet 300 zł oraz oznacza 1 punkt karny. Poza tym jeżeli funkcjonariusze uznają, że pozostawione w ten sposób auto zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub tamuje ruch, mogą zlecić jego odholowanie na parking depozytowy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.