To koniec "wyścigów słoni"? Rząd chce zakazać wyprzedzania się ciężarówek

Oprócz planu zniesienia opłat na odcinkach państwowych autostrad rząd proponuje także kolejną istotną zmianę dla zmotoryzowanych - rządzący zamierzają wprowadzić zakaz wyprzedzania się pojazdów ciężarowych na drogach szybkiego ruchu. Tak wynika z przyjętego przez Radę Ministrów projektu ustawy zmieniającej przepisy ruchu drogowego.

Wielu kierowców poruszających się po drogach ekspresowych i autostradach z pewnością wielokrotnie spotkało się z widokiem wyprzedzających się ciężarówek. Tego typu manewry, zwane potocznie "wyścigami słoni", są niezwykle uciążliwe i doprowadzają do tamowania ruchu. Najwidoczniej rząd krótko przed wyborami zaczął wysłuchiwać postulatów kierowców. 17 maja przyjęto bowiem projekt ustawy, który zakaże szoferom wielotonowych pojazdów wzajemnego wyprzedzania się na drogach szybkiego ruchu. Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Adamczyk o "wyścigach słoni"

Jak donosi Rzeczpospolita, jeszcze w sierpniu 2021 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wprowadziła zakaz wyprzedzenia przez pojazdy powyżej 3,5 tony na wybranych odcinkach autostrad. Teraz rząd idzie o krok dalej i proponuje wprowadzenie zakazu na wszystkich tego typu trasach. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk odniósł się do tej kwestii w Programie 1 Polskiego Radia. Dodał przy okazji, że nowe zapisy mają przede wszystkim upłynnić ruch i zmniejszyć zagrożenie na drogach. Jak przekazał Adamczyk -

Przyjęliśmy również projekt ustawy, która zmienia zasady poruszania się aut ciężarowych na drogach szybkiego ruchu. Celem jest to, aby zakazać wyprzedzania samochodów ciężarowych przez samochody ciężarowe na drogach szybkiego ruchu. To popularny "wyścig słoni", sytuacja nader niebezpieczna

"Wyścigi słoni" praktycznie już teraz są niezgodne z przepisami

Warto zaznaczyć, że praktycznie już teraz "wyścigi słoni" na drogach szybkiego ruchu są zabronione. Wynika to z przepisów ruchu drogowego. Aktualnie limit prędkości dla pojazdów powyżej 3,5 t na autostradach i drogach ekspresowych wynosi 80 km/h. Niestety, zdecydowana większość kierowców ciężarówek ignoruje przepisy i jedzie powyżej określonego limitu. Doprowadza to do sytuacji, w których jadący jedynie kilka km/h szybciej szoferzy (ciężarówki mają wbudowane ograniczniki prędkości do 90 km/h lub też 85 km/h) wyprzedzają wolniejsze pojazdy. Tego typu manewry trwają od kilkunastu do kilkudziesięciu sekund — to właśnie z tej przyczyny wzięła się potoczna nazwa "wyścigi słoni". Niestety, wyprzedzające się ciężarówki skutecznie uniemożliwiają sprawne poruszanie się kierowcom samochodów osobowym oraz motocyklistom. Gdyby tylko szoferzy stosowali się do ograniczeń, problem zostałby rozwiązany. Aktualnie mandat za wyprzedzanie ciężarówką na zakazie wynosi 1000 zł, a do konta kierowcy doliczane jest 15 punktów karnych.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.