Nie chcesz Civica? Honda mówi - mamy trzy nowe SUVy. Poznaliśmy je z bliska

Honda CR-V, ZR-V i e:Ny1. Trzy zupełnie nowe SUVy Hondy zobaczymy w polskich salonach już niedługo. Pojawią się tuż po tegorocznych wakacjach. Czy jest na co czekać? Premierowe konstrukcje poznaliśmy z bliska. Oto pierwsze wrażenia.

Aż pięć różnych modeli SUV, duży minivan, pikap, kompaktowy Civic czy sedan klasy średniej znany od lat jako Accord. To wszystko znajdziecie w salonach. Niestety nie w Europie tylko w Ameryce. Cóż zatem pozostaje europejskim klientom? Import indywidualny lub to, co można znaleźć u lokalnych dealerów: Jazz, Civic, mała elektryczna Honda e oraz dwa SUVy: HR-V i CR-V. Nie dziwi zatem, że w 2022 r. w całej Europie Honda znalazła ledwie 67 tys. nabywców. To niewiele więcej niż w tym samym czasie Skoda sprzedała zaledwie jednego modelu: Superb.

Zobacz wideo Auto sacrum

Mimo skromnych wyników Honda jednak deklaruje, że bardzo zależy jej na Europie. - Europa jest ważna dla naszej działalności i mamy w regionie wielu lojalnych klientów, którzy jeżdżą naszymi samochodami, motocyklami i korzystają z naszych produktów — powiedział Katsuhisa Okuda, kierujący europejskim oddziałem koncernu. Deklarację o przywiązaniu do Europy usłyszałem wiele razy podczas odwiedzin ośrodka badawczo rozwojowego Hondy w Niemczech.

Trzy nowe SUVy Hondy. Wszystkie w Polsce. W tym roku

Na szczęście nie skończyło się tylko na pięknych obietnicach. Honda pokazała aż trzy nowe SUV-y, które trafią do europejskich salonów w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Według polskich przedstawicieli Hondy nowości pojawią się w krajowych salonach najpóźniej jesienią 2023 r. Pierwsze egzemplarze ZR-V, CR-V i e:Ny1 mogliśmy podziwiać w centrum badawczym nieopodal Frankfurtu.

Rozmawiałem z Kotaro Yamamoto - prawdziwą legendą HondyRozmawiałem z Kotaro Yamamoto - prawdziwą legendą Hondy Tomasz Okurowski

Myślicie, że wszystkie nowości to auta elektryczne? Nic bardziej błędnego! Elektryk jest tylko jeden: e:Ny1. W CR-V i ZR-V wciąż znajdziemy napęd spalinowy, a ściślej hybrydowy. Kotaro Yamamoto, prawdziwa legenda Hondy (przez ostatnie trzy dekady odpowiedzialny za konstrukcje silników spalinowych japońskiej marki) wyjaśnił w rozmowie z Moto.pl, że napęd spalinowy wciąż ma potencjał. – Możliwości rozwoju napędów hybrydowych są bardzo duże. To świetne rozwiązanie w okresie transformacji, by w przyszłości przejść od ery silników spalinowych do napędów elektrycznych i wodorowych. Zanim jednak na dobre upowszechnią się kolejne generacje aut w pełni elektrycznych z nowymi rodzajami baterii oraz odmian z ogniwami paliwowymi, hybryda stanowi znakomity napęd do krótkich codziennych jazd jak i podróży na długich dystansach -.

Honda ZR-V. Pierwszy kontakt

A o jakiej hybrydzie wspomina Yamamoto? Napęd z 2-litrowym silnikiem benzynowym i dwoma silnikami elektrycznymi znamy m.in. z najnowszego Civica e:HEV. To na jego podstawie Honda stworzyła SUV-a ZR-V. W gamie zajmie miejsce pomiędzy Hondą HR-V a CR-V. To dość niepozorne (zaskakująco zachowawczo stylizowane) kompaktowe auto o długości nieco ponad 4,5 m wyróżnia się imponującym zasięgiem. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa zaledwie 5,8 l co oznacza, że na jednym tankowaniu przejedziemy nawet do 980 km. W praktyce zatem więcej niż niejeden kilkuletni SUV z dieslem pod maską.

Honda ZR-VHonda ZR-V Honda. Materiały producenta

Honda ZR-VHonda ZR-V Tomasz Okurowski

Honda ZR-VHonda ZR-V Tomasz Okurowski

Honda ZR-VHonda ZR-V Tomasz Okurowski

Honda ZR-VHonda ZR-V Tomasz Okurowski

Honda ZR-V wyróżnia się nie tylko zasięgiem, ale także i zaskakująco sporym wnętrzem (rozstaw osi ponad 2,65 m). Pierwsze wrażenia po wejściu do auta? Wygospodarowano sporo miejsca nie tylko dla osób z przodu, ale także tych, które zajmą miejsce na tylnej kanapie. Nie brakuje bowiem przestrzeni na stopy, nogi czy głowę (niestety bagażnik jest dość płytki ze względu na akumulator pod podłogą). Z przodu zwraca uwagę oryginalnie stylizowana konsola z przyciskami sterującymi pracą układu napędowego (tryby jazdy oraz kontrola silników elektrycznych zastępujących konwencjonalną przekładnię CVT). Cieszę się, że w ZR-V Honda oparła się modzie na gigantyczne ekrany w konsoli. Szkoda jednak, że firma twardo obstaje przy zestawie multimedialnym Connect stworzonym na bazie starszej wersji systemu Android (8.0). Wciąż jednak zachowano możliwość samodzielnej instalacji programów (plik .apk zapisany w pamięci USB).

Jak jeździ nowa Honda ZR-V? Na wrażenia z jazdy trzeba będzie poczekać jeszcze kilka tygodni (w czerwcu wybierzemy się na pierwsze przejażdżki nowością japońskiej marki). Do tego czasu pozostaje wierzyć w zapewnienia przedstawicieli Hondy, że zadbano o przyjemność z prowadzenia auta na miarę sportowych hatchbacków. Nie zabrakło bowiem wielowahaczowego tylnego zawieszenia i układu kierowniczego, który nie izoluje kierowcy od tego co dzieje się na drodze.

Honda CR-V. Pierwszy kontakt

Wraz z ZR-V w salonach pojawi się także kolejna generacja Hondy CR-V. Pierwsze skojarzenia? Można doszukiwać się nawiązań do modeli różnych marek (łącznie z premium). Trzeba jednak przyznać, że na żywo CR-V prezentuje się bardzo dostojnie i zapewne długo nie zestarzeje się pod względem stylizacji. Znamienne, że zależnie od napędu Honda CR-V będzie się nieco różnić wyglądem przedniej części (dwie wersje osłony chłodnicy).

Honda CR-VHonda CR-V Tomasz Okurowski

Honda CR-VHonda CR-V Tomasz Okurowski

Honda CR-VHonda CR-V Tomasz Okurowski

Honda CR-VHonda CR-V Tomasz Okurowski

Honda CR-VHonda CR-V Tomasz Okurowski

Honda CR-VHonda CR-V Honda. Materiały producenta






Nowa Honda CR-V urosła względem poprzednika. Producent ograniczył się do stwierdzenia, że auto jest szersze, dłuższe i wyższe od poprzednika. Jest również przestronniejsze (rozstaw osi większy o 40 mm) i wygodniejsze (m.in. więcej opcji regulacji siedzeń i tylnej kanapy, by dobrać najwygodniejszą pozycję). Miejsca jest bardzo dużo nawet dla tak rosłego i opasłego pasażera, jakim jestem. Z tyłu jest tyle przestrzeni na nogi, że CR-V może rywalizować m.in. ze Skodą Superb czy innymi limuzynami z segmentu D i wyższych. Nie żałowano materiałów wyższej jakości, które są miękkie i przyjemne w dotyku. Dotyczy to również skórzanej tapicerki, która nie kojarzy się ze sztywnym płatem lakierowanej ceraty. Tyle pochwał. Szkoda, że podobnie jak z ZR-V w konsoli króluje zestaw multimedialny Connect ze starą wersją systemu Android.

SUV CR-V trafi do salonów w dwóch wersjach hybrydowych z 2-litrowym silnikiem benzynowym. Prócz dobrze znanego napędu e:HEV (dwa silniki elektryczne i benzynowy) pojawi się także długo oczekiwana odmiana plug-in e:PHEV. Producent zdradza, że wersja ładowana z gniazdka powinna przejechać nawet do 82 km w trybie elektrycznym. A ile paliwa spali Honda CR-V? Zwykła hybryda e:HEV to średnio 6,7 l w cyklu mieszanym (WLTP). Honda CR-V e:PHEV spali zaś średnio 6,1 l. Podczas jazd z akumulatorem naładowanym do pełna można liczyć na wynik zaledwie 0,8 l i 15,5 kWh (średnie zużycie w cyklu mieszanym). To całkiem niezły wynik szczególnie biorąc pod uwagę zużycie energii, którego może pozazdrościć niejeden właściciel auta elektrycznego (w tym także nowej Hondy e:Ny1).

Honda e:Ny1 – długodystansowy elektryk czy miejski SUV na prąd?

Drugi samochód elektryczny w europejskiej gamie Hondy wymaga średnio 18,2 kWh w cyklu mieszanym. Tyle wystarczy, by według szacunków producenta pokonać nawet do 412 km na jednym ładowaniu. Znamienne, że akumulator o pojemności 68,8 kWh przygotowano do ładowania z mocą do 78 kW (firma deklaruje, że ładowanie od 10 proc. do 80 proc. powinno potrwać nie dłużej niż 45 min). Kotaro Yamamoto wyjaśnił w rozmowie z Moto.pl, że decyzję o relatywnie niskiej mocy ładowania podjęto kierując się nie tylko szacowanymi scenariuszami użytkowania samochodu przez nabywców. Pod uwagę wzięto również kwestię cyklu życia baterii, by znacząco wydłużyć jej żywotność. Zdaniem inżyniera e:Ny1 nie jest autem, które projektowano z myślą o częstym podróżowaniu na długich dystansach. Na takie auto od Hondy musimy jeszcze poczekać. Jedną z propozycji (ale na pewno niejedyną) będzie Afeela skonstruowana wspólnie z Sony.

Honda e:Ny1Honda e:Ny1 Tomasz Okurowski

Honda e:Ny1Honda e:Ny1 Tomasz Okurowski

Honda e:Ny1Honda e:Ny1 Tomasz Okurowski

Honda e:Ny1Honda e:Ny1 Tomasz Okurowski

Honda e:Ny1Honda e:Ny1 Tomasz Okurowski

Honda e:Ny1Honda e:Ny1 Tomasz Okurowski






Honda e:Ny1 to auto segmentu B, czyli miejski crossover nieco mniejszy od tradycyjnego kompaktu. Na rynku konkurować będzie zatem z takimi modelami jak Hyundai Kona czy Jeep Avenger. Z pewnością jednym z atutów Hondy jest zaskakująco przestronne wnętrze (nawet z tyłu jest sporo przestrzeni dla dorosłych osób) wykonane z materiałów dobrej jakości. Pierwsze, na co zwraca się uwagę podczas wsiadania do samochodu to zadziwiająco miękkie i komfortowe fotele przyjemnie otulające ciało oraz duży 15,1 – calowy ekran w konsoli (firma nie oparła się na modzie na umieszczanie dużego wyświetlacza w orientacji pionowej). Podobnie jak w ZR-V i CR-V Honda wykorzystała zestaw multimedialny Connect z systemem Android – działa dość płynnie i szybko. Niestety mimo licznych prób nie udało nam się aktywować Apple CarPlay.

A jak jeździ Honda e:Ny1? Na pierwsze jazdy przednionapędowym elektrykiem trzeba jeszcze poczekać. Można jednak oczekiwać bardzo dobrych osiągów (pod maską zintegrowany zespół napędowy o mocy 204 KM i 310 Nm momentu obrotowego). Honda obiecuje także komfort i precyzję prowadzenia na miarę innych modeli marki. - W przeciwieństwie do wielu samochodów elektrycznych innych producentów, e:Ny1 zapewni takie wrażenia z jazdy, do jakich przywykli nasi klienci używający na co dzień spalinowych modeli – zapewniał Tom Gardner, wiceprezes Honda Motor Europe. Pozostaje zatem wierzyć na słowo. Więcej wiadomości na temat motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl Materiał został zrealizowany podczas wyjazdu sfinansowanego przez markę Honda. W artykule wykorzystano zdjęcia producenta.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.