Pijany 22-latek "pożyczył" samochód od rodziców, po czym uszkodził go na krawężniku. Skruszony zgłosił się na policję [WIDEO]

Przypadek 22-latka z Radomia można uznać za wyjątkowy. Młody mężczyzna, będąc pijanym, "pożyczył" bez zgody rodziców ich samochód, po czym uszkodził go na krawężniku. Wkrótce, targany wyrzutami sumienia, poinformował o zdarzeniu policję, grzecznie czekając na jej przyjazd na przystanku. Podczas zatrzymania skruszonego przestępcy policjanci nie kryli rozbawienia jego rozbrajającą szczerością. Co więcej, film z interwencji udostępnili w sieci.

W zeszły czwartek, 4 kwietnia ok. godz. 6.00 dyżurny radomskiej komendy otrzymał bardzo nietypowe zgłoszenie. Pewien mężczyzna poinformował, że będąc pijanym "pożyczył" bez zgody rodziców ich samochód, który wkrótce później uszkodził, wjeżdżając na krawężnik. Co więcej, przyznał się, że nie ma prawa jazdy. Przekazał również swoją dokładną lokalizację, informując, że będzie czekał na przyjazd policjantów na przystanku autobusowym. O innych zaskakujących policyjnych interwencjach przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Funkcjonariusze radomskiej drogówki, którzy pojawili się na miejscu, nie mogli uwierzyć w uczciwość 22-latka. Rzeczywiście, grzecznie oczekiwał na ich przyjazd wraz z zaparkowanym pojazdem. Mężczyzna ponownie oświadczył, że przyznaje się do winy - jest nietrzeźwy, nie ma prawa jazdy, a auto zabrał bez zgody swoich rodziców.

Zobacz wideo

Zdziwienie policjantów było tym większe, że mężczyzna całkowicie zdawał sobie sprawę z popełnionych przez siebie występków oraz kary, jaka może go spotkać. Co więcej, kolejny dowód swojej rozbrajającej uczciwości dał przy okazji spotkania ze swoją matką, która wkrótce przyjechała na miejsce. Wytłumaczył jej, że musiał się zgłosić na policję, aby mieć czyste sumienie. Wkrótce funkcjonariusze zbadali trzeźwość 22-latka. Alkomat wskazał obecność prawie promila alkoholu w jego organizmie.

Mężczyzna wkrótce będzie musiał stawić się przed sądem. Jego uczciwość może jednak okazać się tutaj kluczowa. Zgłoszenie się na policję i natychmiastowe przyznanie do winy prawdopodobnie zostaną potraktowane jako okoliczności łagodzące. Jak przekazała sierż. szt. Dorota Wiatr-Kurzawa z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu - "Mundurowi bardzo rzadko spotykają się z tak daleko idącą uczciwością wśród kierujących, którzy popełniają przestępstwa i wykroczenia drogowe". Funkcjonariuszka dodała, że radomska drogówka popiera uczciwość kierującego i służy "pomocą" w podobnych przypadkach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.