Nawet doświadczeni kierowcy nie wiedzą, jak odpowiedzieć na to pytanie na egzaminie na prawo jazdy

Egzamin na prawo jazdy zaczyna się od części teoretycznej. Znajomość przepisów to podstawa do jej zdania? Nie zawsze. Bo nawet znając ustawy, kierowca może nie być w stanie wskazać np. w której fazie intensywnego deszczu jezdnia asfaltowa jest najbardziej śliska?

Pakiet kolejnych porad związanych z egzaminowaniem kandydatów na kierowców, publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

Teoretyczny egzamin na prawo jazdy może stanowić prawdziwe wyzwanie. W czasie 25-minutowego "sprawdzianu" kandydat na kierowcę musi odpowiedzieć na 20 pytań z wiedzy podstawowej i 12 pytań z wiedzy specjalistycznej. Przy czym dostępna pula składa się z blisko 3700 pytań.

Zobacz wideo Wyprzedził radiowóz tuż przed pasami i stracił prawo jazdy. Uzbierał 29 punktów w 18 sekund

Trudne pytania na egzaminie na prawo jazdy? To jest szczególne

Ogromna baza to pierwsza z przeszkód. Drugą jest nie do końca intuicyjny charakter zapytań. Przykład? Kandydat może zostać poproszony o wskazanie rozmiaru tablicy rejestracyjnej. Prawdziwy strach wśród egzaminowanych sieje jednak inne pytanie. To brzmi: w której fazie intensywnego deszczu jezdnia asfaltowa jest najbardziej śliska? W tym przypadku pojawiają się trzy odpowiedzi. Mowa o: fazie początkowej, środkowej i końcowej. I ze wskazaniem prawidłowej odpowiedzi, problem mają nie tylko osoby dopiero starające się o uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami. Z udzieleniem poprawnej odpowiedzi nie radzą sobie nawet kierowcy z długim stażem.

Powyższe pytanie łapie się do puli pytań specjalistycznych. Ma przypisaną wartość 3-punktową. Warto dodać, że aby zaliczyć egzamin teoretyczny, kandydat na kierowcę musi zdobyć minimum 68 na 74 punkty.

W której fazie intensywnego deszczu jezdnia asfaltowa jest najbardziej śliska?

No dobrze, a więc w której fazie intensywnego deszczu jezdnia asfaltowa jest najbardziej śliska? Poprawna odpowiedź, i to nie tylko w czasie egzaminu na prawo jazdy, brzmi w początkowej. Krople deszczu zaczynają się bowiem wtedy mieszać z zanieczyszczeniami zebranymi na drodze. Mowa o pyle, piachu, ale także resztkach oleju, paliwa czy startej gumy z opon. W ten sposób powstaje maź, która okazuje się jeszcze bardziej śliska od samej wody zgromadzonej na powierzchni asfaltu. W efekcie ryzyko wystąpienia poślizgu w czasie jazdy (nawet na wprost) rośnie o jakieś 30 do 40 proc.

W początkowej fazie deszczu jest najgroźniej z jeszcze jednego powodu. Nawierzchnia już stała się śliska, ale nie zawsze kierowca już zdążył zareagować. W efekcie swoim zachowaniem – a więc z uwagi na prędkość czy manewry wykonywane na drodze – może spotęgować ryzyko wystąpienia poślizgu.

Zaczyna padać deszcz. Co powinien zrobić kierowca?

W sytuacji, w której kierowca dostrzeże początkową fazę deszczu, a więc już pierwsze krople pojawiające się na szybie, powinien przede wszystkim zdjąć nogę z gazu. Redukcja prędkości, ale nie przez intensywne hamowanie a spowalnianie, jest najwłaściwszą reakcją. Poza tym powinien położyć dwie ręce na kierownicy (w pozycji za dziesięć druga lub za piętnaście trzecia). Dzięki temu w razie sytuacji kryzysowej będzie miał większe panowanie nad pojazdem i szybciej założy np. kontrę. Dodatkowo kluczowe jest też unikanie nagłych ruchów kierownicą czy manewrów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.