Kierowca może mieć poważne problemy za samochodową kamerkę. Trzy takie przypadki

Polska to nie Austria, gdzie kierowca z kamerką może mieć poważne problemy. U nas są całkowicie legalne, choć trzeba pamiętać o kilku najważniejszych zasadach. Nie można z wideorejestratorami robić wszystkiego.

Polscy kierowcy pokochali samochodowe kamerki, a polskie prawo pozwala na ich używanie. Popularność wideorejestratorów nie dziwi. To najskuteczniejsza broń do walki z drogowymi patologiami, których nad Wisłą przecież nie brakuje. Sama policja poleca je do walk z tzw. metodą na stłuczkę. To najskuteczniejsza obrona. W razie jakichkolwiek wątpliwości mamy konkretny dowód, że padliśmy ofiarą naciągacza lub, w razie wypadku lub kolizji, wina nie była po naszej stronie. W Polsce posiadanie i używanie kamerek jest legalne, ale pod pewnymi warunkami. Przepisy ruchu drogowego wyjaśniamy codziennie na stronie głównej gazeta.pl.

Zobacz wideo Przefrunął nad torowiskiem i dachował. Kierował pod wpływem alkoholu

Kamerka samochodowa - jak zamontować

W Niemczech, na Słowacji i w Wielkiej Brytanii z kamerki można korzystać, ale musi być tak zamontowana, by nie ograniczała widoczności. Podobnie jest we Francji i w Belgii. O mandatach zza granicy słyszymy często, ale trzeba pamiętać, że i w Polsce kierowca musi zachować zdrowy rozsądek. U nas takie mandaty to raczej rzadkość, co nie znaczy, że policjant nie może za to ukarać. Kierowca nie może sobie ograniczać widoczności. Nieważne, czy to nawigacja, kamerka czy samochodowe ozdoby. Zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie stwarzać bezpieczeństwa na drodze. Kamerka umieszczona na wprost oczu to nie jest najlepszy pomysł.

Jeśli przesadzicie i kamerka będzie zamontowana w absurdalnym miejscu, to możecie podpaść pod  art. 97 ustawy Kodeks wykroczeń. W takim przypadku kierujący dostanie od 20 do 3000 zł mandatu. Widełki są duże, a mandat raczej teoretyczny. To jeden z tych, w przypadku których kierowca musi się postarać, żeby go dostać.

Kamerki samochodowe - co jest zabronione

To pierwsza sytuacja, kiedy możecie zostać ukarani za wideorejestrator. Drugi scenariusz jest znacznie bardziej realny. Nagrywanie wykroczenia, nawet w celu zdobycia materiału dowodowego dla policji, nie uprawnia do łamania przepisów. Jeśli z nagrania wynika, że nagrywający popełnił wykroczenie, zostanie ukarany jako pierwszy. Kamerki samochodowe to broń obosieczna. Jeśli podczas nagrywania pirata drogowego, sami złamiecie przepisy, to możecie zostać ukarani.

Po drugie, nagrywając interwencję policyjną, nie można utrudniać funkcjonariuszom wykonywania czynności służbowych. W takich przypadkach najlepiej poinformować policjantów, że są nagrywani i wykonywać ich polecenia. Zarzut utrudniania wykonywania czynności służbowych jest poważny - lepiej nie dawać patrolowi pretekstu do jego sformułowania.

Kamerki samochodowe - czy można publikować?

Nagrań z kamerek samochodowych nie można publikować w sieci, jeśli nie usunie się z nich wszystkich elementów pozwalających zidentyfikować sprawcę wykroczenia. Samo zamazanie twarzy może nie wystarczyć. To właśnie ochrona danych osobowych najbardziej ogranicza używanie kamerek samochodowych w Polsce.

Dane osobowe oznaczają informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej (osobie, której dane dotyczą); możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna to osoba, którą można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość osoby fizycznej. Kwestia tablic rejestracyjnych jest sporna. Dla świętego spokoju lepiej je zamazać.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.