Tyle kosztuje serwis Bugatti Veyrona. 20 tysięcy dolarów za świece i cewki

Wymiana cewek i świec to prosta procedura. Prosta, ale pod warunkiem że wykonujecie ją w Corsie, Golfie czy Fiacie 500. W Bugatti Veyronie wymaga aż 35 roboczogodzin, a do tego stanowi wydatek sięgający ponad 80 tys. zł!

Ciekawostki motoryzacyjne i dużo więcej znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Bugatti Veyron ani w momencie premiery, ani teraz tanim samochodem nie jest. Nowy kosztował jakieś 900 tys. funtów. Dziś natomiast za używany egzemplarz trzeba zapłacić od 1,6 do nawet 3 mln euro. Pewnie w tym momencie wyobrażacie sobie, że moglibyście pozwolić sobie na takie coupe, gdybyście wygrali na loterii. To prawda. Tyle że lepiej, żebyście odłożyli też nieco gotówki na serwisowanie tego auta. Bo tu nawet podstawowy serwis jest równie ekskluzywny, co samo auto.

Zobacz wideo Pościg ulicami Włocławka! Kierowca otrzymał 111 punktów karnych i mandaty na ponad 21 tys. zł

Wymiana cewek to prostówka. Tyle że Veyron ma ich aż 16!

Ciekawy przykład można znaleźć w serwisie Reddit. Jeden z użytkowników o nicku Fixitsteven opisał historię wymiany świec i cewek zapłonowych w Veyronie. W biało-niebieskim egzemplarzu coupe odmówił posłuszeństwa zestaw elementów przypisanych cylindrowi 13. i 16. A tak właściwie to miał problemy z pracą (konkretnie wypadaniem zapłonów) przy pełnym gazie i prędkości powyżej 225 km/h. Metoda naprawcza? Wymiana całego kompletu. To właśnie ten moment, w którym fakt posiadania 16-cylindrowego silnika staje się przekleństwem. Bo mówiąc o komplecie, mamy na myśl 16 świec zapłonowych i 16 cewek zapłonowych.

Wymiana cewek i świec w Veyronie kosztowała 83 tys. zł. Tyle, co nowy Yaris...

Jedna oryginalna cewka została wyceniona na 730 dolarów. Jedna oryginalna świeca kosztowała 170 dolarów. To oznacza zatem, że komplet pochłonął w sumie 14 400 dolarów. To daje jakieś 60 tys. zł. Niewiele więcej kosztuje np. fabrycznie nowa Toyota Aygo! Dodatkowo warsztat wykonujący usługę policzył sobie za robociznę blisko 6 tys. dolarów. To oznacza, że całkowity koszt wymiany sięgnął 20 tys. dolarów, a więc ponad 83 tys. zł, czyli przekroczył cenę bazowego Yarisa.

Suma stanowi główną przeszkodę? Błąd! Fixitsteven informuje bowiem np. o tym, że na same cewki zapłonowe warsztat musiał poczekać miesiąc. A dodatkowo do wymiany Bugatti musiało stracić sporą część paneli nadwozia w tylnej części. Warsztat wykorzystywał również specjalny stojak. Ten był umieszczony nad silnikiem i na nim leżał mechanik wykonujący naprawę. Pełen czas wykonania naprawy sięgnął 35 roboczogodzin. Na filmie poniżej zobaczycie, jak konkretnie przebiegały prace.

Duży serwis w Veyronie? Zamiast wizyty w serwisie miałbyś nowe Audi RS3

20 tys. dolarów za świece i cewki to bez dwóch zdań dużo. Tyle że to nie jedyna abstrakcyjna kwota, którą właściciel Veyrona zobaczy na fakturze wystawionej przez serwis. Wymiana oleju? Trzeba przygotować 25 tys. dolarów. Komplet nowych opon kosztuje 38 tys. dolarów, tyle że wymienia się je razem z felgami. A to już winduje kwotę do 50 tys. dolarów. W efekcie tzw. duży serwis polegający na zalaniu silnika świeżym olejem oraz montażu nowych cewek, świec i opon wraz z felgami, uszczupli portfel posiadacza Bugatti o 95 tys. dolarów. To przy obecnym kursie daje kwotę wynoszącą 396 tys. zł. Dokładnie tyle kosztuje np. świetnie wyposażone Audi RS3...

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.