Ceny paliw na majówkę. Ma być taniej, ale to wróżenie z fusów

Specjaliści portalu e-petrol.pl przewidują, że tuż przed długim weekendem majowym dojdzie do obniżek cen paliw. Ucieszą się zwłaszcza kierowcy aut z dieslem. Czy rzeczywiście będzie można mówić o szczególnych różnicach?

Zdaniem ekspertów portalu e-petrol.pl kierowcy planujący samochodową podróż podczas zbliżającej się majówki będą mieli powody do zadowolenia. Na stacjach benzynowych powinno dojść do obniżek cen.

Zobacz wideo

Powody do zadowolenia będą mieli zwłaszcza posiadacze diesli

Z szacunków rynkowych analityków wynika, że to kierowcy aut napędzanych dieslem będą mieli największe powody do zadowolenia.  Cena oleju napędowego wyniesie między 6,52 a 6,65 zł za litr. Aktualnie za litr ON trzeba zapłacić ok. 6,71 zł. W przypadku benzyny nie będzie już tak kolorowo. Za litr Pb 98 będziemy musieli zapłacić w granicach od 7,33 do 7,45 zł, gdy teraz jej uśredniona cena wynosi 7,42 zł. Z kolei litr Pb 95 w najbliższych dniach zostanie prawdopodobnie wyceniony na 6,71 - 6,83 zł (aktualnie 6,82 zł za litr). Co do LPG specjaliści e-petrol.pl wskazują, że jego cena nie powinna przekroczyć zakresu 2,99 zł - 3,08 zł za litr. Teraz za litr gazu musimy zapłacić ok. 3,09 zł.

Obniżki wiążą się z drobnymi spadkami cen hurtowych w polskich rafineriach. Jak przekazuje e-petrol.pl metr sześcienny benzyny Pb 98 kosztuje aktualnie 5 636 zł. W przypadku benzyny 95-oktanowej metr sześcienny został wyceniony na 5 226 zł. Co do oleju napędowego - doszło do niewielkiej podwyżki. Do niedawna ceny ON spadały. Na kupno metra sześciennego ON trzeba było przeznaczyć 5 082,40 zł. Teraz jego cena wzrosła do 5 097,40 zł.

Czy można liczyć na obniżki cen?

Co ciekawe, sam prezes PKN Orlen Daniel Obajtek zapewnił, że ceny na stacjach nie zostaną podniesione. W wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że Orlen skupia się na stabilizacji cen, a także tym by nie doszło do ich podwyżek podczas nadchodzącego weekendu majowego. Jak przekazał - "Robimy wszystko, żeby w majówkę paliwo nie kosztowało 7 zł za litr". Z takich zapewnień można wywnioskować, że ceny nie tyle, co zostaną obniżone, a pozostaną na takim samym poziomie. Oczywiście z tych starań może nic nie wyjść. Biorąc pod uwagę wzmożony ruch, może dojść do sytuacji, w której ceny zostaną nawet podniesione. Pretekstem do tego byłaby rzekoma troska o dobro kierowców i zapobieganie potencjalnym brakom paliw. Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.