Ronda biszkoptowe - jak działają i co dają kierowcom? W USA to hit

Rondo biszkoptowe to drogowa innowacja, którą z powodzeniem stosują Amerykanie. Charakterystyczne ronda pojawiają się także w Polsce. Po co się je stosuje?

Rondo biszkoptowe - po co się je stosuje?

Skuteczność rond biszkoptowych zbadali Amerykanie, którzy chętnie je stawiają. Nie przypatrywali się jednak ich przepustowości, a skupili na poziomie poprawy bezpieczeństwa. Z badań przeprowadzonych na tego typu skrzyżowaniu zbudowanym w Carmel jasno wynika, że było ono w stanie ograniczyć liczbę wypadków aż o 84 proc. Jeżeli weźmiemy pod uwagę wypadki i kolizje, wskaźnik jest nieco niższy. Ich liczba została ograniczona o 63 proc.

Zobacz wideo 21-latek jadąc BMW, przeciął rondo i uderzył w tył Forda

Rondo biszkoptowe - co to

Rondo biszkoptowe bierze swoją nazwę od popularnego ciasteczka. Skojarzenie z nim jest oczywiste, niektórzy mówią też o kształcie kości. Szczególnie że rondo takie nie ma kształtu koła, a bardziej przypomina znak nieskończoności. Taka forma skrzyżowania sprawia, że pozwala ono na bardziej zmyślne łączenie szlaków drogowych - w jednym miejscu może się zbiegać większa liczba dróg, ewentualnie drogi te nie muszą spotykać się w jednym punkcie, a mogą dołączać się do ronda w odległości nawet kilku metrów od siebie.

Ronda biszkoptowe stosowane są także w Polsce. Biszkoptowe skrzyżowanie o ruchu okrężnym można spotkać w Lublinie, pod Kołbaskowem, w Zakopanem, w Kołobrzegu czy Chojnicach. Obecnie skrzyżowania o kształcie kości są jeszcze nietypowe. Niedługo mogą się stać popularnym elementem architektury drogowej - drogowcy budują je coraz chętniej. 

Rondo biszkoptowe - jak jeździć

Nazwa brzmi intrygująco, ale oprócz ciekawego kształtu i poprawy bezpieczeństwa nie zmienia wiele w samej jeździe po takim rondzie. Jeździmy po nich dokładnie jak po klasycznych rondach. Dlatego przed dojazdem do skrzyżowania warto poszukać znaku F-10 wskazującego dozwolone kierunki jazdy na poszczególnych pasach, ewentualnie strzałek kierunkowych namalowanych na jezdni.

A pierwszeństwo? W zdecydowanej większości przypadków przed rondem stoją dwa znaki: C-12, czyli informacja o ruchu okrężnym, i znak "ustąp pierwszeństwa". Wówczas, wjeżdżając na rondo, musimy ustąpić pierwszeństwa tym, którzy po rondzie się przemieszczają. Tramwaje nie są tu wyjątkiem - wjeżdżając na takie rondo, muszą ustąpić pierwszeństwa przejazdu. Sytuacja zmienia się, gdy tramwaj chce rondo opuścić - wtedy zawsze ma pierwszeństwo. Jeżeli tramwaj, opuszczając rondo, skręca, również ma pierwszeństwo przed samochodami.

Jak jeździć po rondzie? Który pas zająć

Jeżeli na rondzie są dwa pasy ruchu, a na drodze nie ma znaków poziomych:

  • Chcąc jechać w prawo, zajmujemy prawy pas.
  • Chcąc jechać prosto, zajmujemy prawy lub lewy pas.
  • Chcąc jechać w lewo lub zawrócić, zajmujemy lewy pas.

Jeżeli na rondzie są trzy pasy ruchu, a na drodze nie ma znaków poziomych:

  • Chcąc jechać w prawo, zajmujemy prawy pas.
  • Chcąc jechać prosto, możemy zająć dowolny pas.
  • Chcąc jechać w lewo lub zawrócić, zajmujemy lewy pas.

Ronda biszkoptowe to w Polsce wciąż drogowa ciekawostka, ale nie zdziwimy się, jeśli niedługo staną się powszechniejszym widokiem. Usprawniają ruch i zwiększają bezpieczeństwo, a przy tym nie są wymagające dla kierowców. Nie muszą zmieniać swoich przyzwyczajeń i nawyków.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.