Ile punktów karnych za jazdę buspasem? Ich liczba nie jest największym problemem

Zdarzają się kierowcy, którzy chcąc przyspieszyć przejazd drogą w mieście, korzystają z buspasów. Punkty karne? Ich ilość za to wykroczenie jest symboliczne. To zatem raczej nie stanie się straszakiem. Dwie inne rzeczy jednak mogą. Sprawdź, o czym mówimy.

Często zawiłą rzeczywistość drogową tłumaczymy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Kara za jazdę buspasem jest dość symboliczna. Dziś za to wykroczenie można dostać tylko 100 zł mandatu i 1 punkt karny. To oczywiście jeszcze nie oznacza, że przepisy w tym zakresie kierowcy mogą śmiało łamać. Bo mała ilość punktów karnych dopisanych do tego wykroczenia, jeszcze nie stanowi dobrego powodu czy wymówki. Pośpiech również nie daje dobrego wytłumaczenia.

Zobacz wideo O krok od tragedii. Potrącił pieszego z dzieckiem

Ludzie przestrzegają przepisów. I dobrze! Wyłamiesz się?

Kara jest rażąco niska. Co zatem może zniechęcić kierowców do bezprawnej jazdy buspasem? No więc może zadecyduje o tym chociażby... wstyd. Przepisy dotyczące ograniczenia w ruchu na buspasach są generalnie szanowane przez kierujących (bo w zasadzie po to są przepisy, żeby ich przestrzegać). Prowadzący, który się zatem wyłamie, może liczyć na ostracyzm społeczny. Będzie miał problem z włączeniem się do ruchu na pasach przeznaczonych dla osobówek. Inni kierowcy nie będą chcieli wpuścić przed siebie cwaniaka, który nie mógł zaczekać kilkanaście sekund. Poza tym zachowanie takie może być napiętnowane. Duża ilość kierowców ma dziś w autach rejestratory jazdy. Wystarczy zatem nagranie i jeden mail przesłany na policyjną skrzynkę.

Buspasem szybciej? Chyba że zatrzyma cię policja

Ostracyzm społeczny pewnie nie zniechęci nikogo do jazdy buspasem. Przecież niechęć i tak wyrażać będzie grupa obcych ludzi. Co zatem może? Powinna wizja kontroli drogowej. Buspasy często są patrolowane i kontrolowane przez policjantów w godzinach szczytu. Gdy ci ujawnią popełnienie wykroczenia, zatrzymają pojazd do kontroli. I mandat nadal będzie dopiero drugim z kluczowym problemów. Pierwszym stanie się stracony czas. Bo jadąc bezprawnie buspasem, kierowca chciał przyspieszyć. Tymczasem kontrola drogowa potrwa dobre kilkanaście minut. Tyle funkcjonariusze będą potrzebować na skontrolowanie dokumentów, pojazdu i wystawienie kierującemu mandatu.

Miało być zdecydowanie szybciej, a... wyszło jak zwykle. Kontrola drogowa nie tylko kasuje oszczędności czasu wynikające z bezprawnej jazdy buspasem. Ona sprawia, że przejazd będzie trwał zdecydowanie dłużej.

Buspasy w Polsce są różne. Mamy kilka typów

Na koniec drobne przypomnienie. Kierujący powinni pamiętać o tym, że oznakowanym buspasem jechać mogą nie tylko autobusy. Buspas to także pas dla... elektryków! Ustawa o elektromobilności mówi wyraźnie o tym, że buspasem mogą jeździć także samochody o napędzie elektrycznym lub wodorowym. Tylko niektóre szlaki mogą być wyłączone spod tego uprawnienia. Dodatkowo czasami buspasy funkcjonują tylko w określonych godzinach i w określonych dniach tygodnia. W Polsce funkcjonują jeszcze inne buspasy:

  • Buspas z oznaczeniem DOP oznacza, że funkcjonuje lista pojazdów, które są dopuszczone do jazdy nim. Mogą to być motocykle, taksówki, karetki pogotowia czy pojazdy policyjne. Lista pojazdów DOP jest zapisana na tabliczce pod znakiem F-19.
  • Buspas z oznaczeniem MTON oznacza, że dopuszczony na nim jest także ruch Miejskiego Transportu Osób Niepełnosprawnych. Do uzyskania tego uprawnienia, operator danego pojazdu musi najpierw podpisać umowę z zarządem konkretnej gminy, na terenie której znajduje się buspas.
  • Buspas z symbolem graficznym określającym konkretny typ pojazdu. W tym przypadku zasada działania jest podobna jak w przypadku buspasa DOP.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.