Niemcy wybrali klasyka roku. Nie jest z Niemiec. Prawdziwa legenda z Japonii

Nigdy nie jeździłem i pewnie nigdy nie będę miał takiej okazji, ale jest w Toyocie 2000GT coś takiego, że mam ją zawsze na liście aut marzeń. Wychodzi na to, że nie tylko ja.

O Toyocie 2000GT warto pisać przy każdej okazji, bo to niezwykły samochód. Ostatnio pisał o niej na Moto.pl Łukasz i podkreślał, że nie wiadomo ile dokładnie ich powstało. Produkowaniem zajmowała się fabryka Yamaha, która podpisała stosowną umowę z koncernem Toyota. Źródła mówią od 337 do 351 egzemplarzy, w dodatku nie wiadomo czy mieszczą się w niej testowe prototypy. Najnowszy komunikat japońskiej marki zbliża się do tej wyższej liczby, ale mogą go zaburzać egzemplarze przedprodukcyjne. "Japanese Nostalgic Car" twierdzi, że to 343.

Zobacz wideo Testujemy Toyotę GR86 na Silesia Ring. Granatowa ma automat, czerwona - ręczną skrzynię

Toyota 2000GT z prestiżową nagrodą

Artykuł o Toyocie 2000GT to powrót do 1967 r. Legenda japońskiej motoryzacji została wybrana najlepszym japońskim klasykiem przez czytelników magazynu „Motor Klassik". Aż 37,1 proc. głosujących w plebiscycie Motor Klassik Award 2023 wskazało właśnie na piękne coupe Toyoty.

Skąd powrót 2000GT w 2023 r.? Motor Klassik Award to doroczny konkurs organizowany przez szanowany niemiecki magazyn „Motor Klassik", w którym wybierane są najlepsze oldtimery oraz samochody, które wkrótce zyskają taki status. W 2023 roku 18 063 czytelników pisma oddało swoje głosy i wybrało najbardziej wyjątkowe samochody. Toyota 2000GT zwyciężyła w kategorii aut japońskich, zdobywając aż 37,1 proc. głosów.

Toyota 2000GT - kilka ciekawostek dla osób, które jej nie znają

Piękna Toyota 2000GT, owoc współpracy Toyoty i Yamahy, debiutowała w 1967 roku. Przyjęło się uważać, że  to właśnie to coupe odmieniło wizerunek całej japońskiej motoryzacji. Pod maską auta pracowała podkręcona przez Yamahę rzędowa "szóstka", zapożyczona z modelu Toyota Crown. Dwulitrowy motor generował 152 KM i współpracował z 5-biegową ręczną skrzynią. 2000GT osiągał pierwszą setkę w 8,4 sekundy i mógł rozpędzić się spokojnie do 220 km/h. Sławę Toyocie przyniósł występ w filmie z Jamesem Bondem "Żyje się tylko dwa razy" (w roli głównej Sean Connery). Specjalnie na potrzeby filmu stworzono dwa 2000GT bez dachu.

Sportowa Toyota była pod koniec lat 60. ostatnim krzykiem samochodowej techniki. Została wyposażona we wszystkie nowinki: podwójne wahacze i hamulce tarczowe przy wszystkich kołach, radialne opony oraz chowane przednie lampy. Teraz jest unikatem. Nie dziwi nas ten tytuł.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.