Toyota Mirai, odkrywamy samochód do którego zbiorników strzelano z broni palnej

Samochód elektryczny zasilany prądem wytworzonym w ogniwach paliwowych to bez wątpienia pojazd niszowy ale z potencjałem do podbicia rynku. Rozwiewamy mity i podajemy fakty na temat Toyoty Mirai.

Tak naprawdę Mirai miała być Lexusem. Dopiero tuż przed zaprezentowaniu auta światowej publiczności w ostatniej chwili zmieniono emblematy na logo Toyoty. W centrali stwierdzono, że popularyzacja tak nowatorskiego projektu, jakim jest samochód zasilany wodorem powinna się odbywać pod sztandarem tak popularnej marki, jak Toyota.

Wyrazista linia nadwozia przyciąga wzrok i... przywodzi na myśl konstrukcje Lexusa. Podobnie do kokpitu, jest ciekawie zaprojektowany i kojarzy się z modelami należącej do Toyoty japońskiej marki premium.

Zobacz wideo

Toyota Mirai (jej nazwa w języku japońskim oznacza przyszłość) rodzi wiele pytań, m.in. o bezpieczeństwo tego typu konstrukcji. Wszystko wyjaśniamy w rozmowie z Robertem Mularczykiem, szefem komunikacji marki Toyota i Lexus w Europie Centralnej.

Materiał sponsorowany przez: Toyota Central Europe sp. z o.o.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.