"No to może zajrzymy do bagażnika", czyli uprawnienia policjanta w czasie kontroli

"No to może zajrzymy do bagażnika". To hasło, które może usłyszeć kierowca w czasie kontroli drogowej. I co ważne, wcale nie musi się ono odnosić do sprawdzenia obecności obowiązkowego wyposażenia pojazdu. Co na to przepisy? Sprawdźmy.

Kolejne porady dotyczące przepisów drogowych znaleźć można w materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Na początek mamy dla was złe informacje. Na mocy ustawy o policji funkcjonariusz ma możliwość zajrzenia nie tylko do bagażnika, ale także kabiny pasażerskiej pojazdu. I nie, nie potrzebuje do tego nakazu, a do tego możliwość ta nie ogranicza się do sprawdzenia obowiązkowego wyposażenia auta. Wystarczy że poinformuje was o poszukiwaniu broni, przedmiotów, których posiadanie jest zabronione lub przedmiotów, które stanowią dowód w aktualnie prowadzonym postępowaniu.

Zobacz wideo Pirat z BMW transmitował swój "rajd" na YouTube. Pędził w terenie zabudowanym 116 km/h!

Przeszukanie auta w czasie kontroli jest bezprawne?

Podstawa prawna jest niezwykle szeroka. W efekcie sprawia, że policjant może mieć podejrzenia dotyczące transportowania autem zabronionych przedmiotów nie tylko w stosunku do łysego młodzieńca o mało sympatycznym spojrzeniu, który podróżuje zarejestrowanym na kogoś innego czarnym BMW. Identyczne założenie można przyjąć w stosunku do rodziny z dziećmi czy staruszki jadącej z wnukami do galerii. Nigdy przecież nie wiadomo! Naciągane? Przedstawcie zatem przekonujące argumenty przeciw...

Pewnie w tym punkcie pojawią się słowa mówiące o tym, że takie działanie jest całkowicie bezprawne. No właśnie nie jest. W czystej teorii podejrzenia dotyczące przewożenia przedmiotów zabronionych policjanci mogą mieć w stosunku do każdego kierującego. To raz. Dwa sytuacja wynika tak naprawdę z tego, że nie funkcjonariusze nadinterpretują przepisy, a te nie są przesadnie precyzyjne i tworzą aż za szerokie pole interpretacyjne.

Lepiej nie stawiać oporu. Policjant do auta i tak zajrzy

Ważne pytanie w tym punkcie brzmi: czy kierowca może zapobiec przeszukaniu pojazdu? Być może i przepisy czysto teoretycznie dają mu taką możliwość. To jednak naprawdę czysta teoria. No bo jak odciągnąć policjanta od zaglądania do bagażnika? Chyba tylko siłą. Policjant potraktuje taką sytuację nie tyle jako utrudnianie czynności, co atak fizyczny. W efekcie kontrola zakończy się dla kierującego kajdankami na nadgarstkach, aresztowaniem, zarzutami prokuratorskimi i tym, że funkcjonariusz i tak zajrzy do bagażnika...

Co musi policjant, a co może kierowca w czasie przeszukania auta?

Oczywiście nie jest też tak, że działania policjantów w zakresie kontroli zawartości pojazdu nie mają żadnych granic. Funkcjonariusze muszą stosować się do pewnych zasad. Te przypominamy poniżej:

  • Podejmując decyzję o przeszukaniu, policjant powinien podać powód podejmowania czynności oraz jego podstawę prawną.
  • Kwestię powodu już omówiliśmy. Przepisy wskazują trzy, które są raczej mało precyzyjne. W efekcie policjant może zajrzeć do bagażnika praktycznie... zawsze.
  • Kontrola zawartości pojazdu nie może się odbywać bez obecności kierującego. W takim przypadku konieczny byłby już nakaz przeszukania.
  • Policjant może zajrzeć do bagażnika pojazdu, ale także kabiny pasażerskiej czy schowków. Szuka w końcu "przedmiotów niebezpiecznych lub zabronionych".

Kierujący nie może tak właściwie w żaden legalny sposób zapobiec przeszukaniu. Ma jednak możliwość prawnego zabezpieczenia swoich interesów. W tym przypadku otrzymuje z mocy przepisów trzy uprawnienia.

  1. Kierujący może zażądać spisania protokołu z czynności. Ten musi być szczegółowy. Co więcej, kierowca musi akceptować jego treść. Może oczekiwać nanoszenia w jego treści kolejnych poprawek.
  2. Istnieje możliwość nagrywania kontroli, w tym przeszukania pojazdu. Oczywiście pod warunkiem, że nagrywający kierowca nie będzie przeszkadzał policjantom w prowadzeniu czynności, a do tego nie opublikuje w sieci nagrania np. z widocznymi twarzami funkcjonariuszy.
  3. Kierowca po kontroli i przeszukaniu może złożyć zażalenie na czynności policjantów. Musi zrobić to na piśmie. Dokument kieruje do komendanta, będącego szefem funkcjonariuszy przeszukujących pojazd.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.