Kierowca cinquecento nie dowiózł drzewa do domu. Zatrzymała go policja z Mikołowa

Wcześniejsza informacja o kierowcy fiata cinquecento przyłapanym na ulicy z dziewięciometrowym pniem drzewa w aucie wzbudziła duże emocje. Okazuje się, że zarówno lokalna drogówka, jak i okoliczni mieszkańcy go znają.

To nie pierwszy raz, kiedy mieszkaniec śląskiej gminy Mikołów przewoził ważące setki kilogramów drewno małym fiatem. Już wcześniej został zatrzymany przez policyjny patrol z podobnego powodu. Rok temu wiózł równie przerażający ładunek. Dodatkowo wtedy okazało się, że drzewo jest kradzione.

Więcej informacji o ruchu drogowym i wypadkach w Polsce przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wówczas zawiadomiła o tym media mł. asp. Ewa Sikora, rzeczniczka mikołowskiej policji. Tym razem kierowca fiata cinquecento również został zatrzymany przez drogówkę, zanim dotarł do celu podróży.

Wiemy to, bo został sfotografowany i sfilmowany przez innych kierowców. Wczoraj otrzymaliśmy zdjęcia fiata z ekstremalnie dużym i ciężkim ładunkiem od zaskoczonego czytelnika Moto.pl. Okazuje się, że zdziwionych osób było więcej.

Fiat cinquecento z dziewięciometrowym drzewem o orientacyjnej masie 1,5 tony częściowo przewożonym w bagażniku nie ukrył się przed obiektywami kamer innych uczestników ruchu. Jeden z nich nawet uwiecznił moment zatrzymania czerwonego fiacika do kontroli drogowej przez policję.

Poprzednio właściciel fiata cinquecento wiózł kradzione drewno. Tym razem pochodziło z legalnego źródła

Warto dodać, że ładowność fiata cinquecento w zależności od wersji wynosi 400-440 kg, a od niej należy jeszcze odjąć masę kierowcy i ewentualnych pasażerów. Wynik takiego obliczenia to masa ładunku, który można legalnie przewozić samochodem.

Właściciel cinquecento został zatrzymany po raz pierwszy rok temu. Wtedy skradzione drewno zostało wycenione na 30 zł. Portal eska.pl poinformował, że tym razem źródło pochodzenia tego materiału było legalne. To oczywiście nie znaczy, że kierowca mógł jechać dalej samochodem z ładunkiem, który urągał wszelkim zasadom bezpieczeństwa.

Właściciel fiata cinquecento został ukarany mandatem w wysokości 200 zł oraz punktami karnymi za nieprawidłowy transport i stworzenie zagrożenia na drodze. Od 17 września 2022 r. za "używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim" można ich dostać aż 15. Oprócz tego policja zatrzymała dowód rejestracyjny jego auta, prawdopodobnie dlatego, że po dźwignięciu tak dużego ciężaru nie nadawał się do dalszej jazdy.

A tak wyglądał ładunek, z którym kierowca fiata cinquecento został przyłapany rok temu:

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.