Masz SUV-a? Możesz paść ofiarą aktywistów, nawet jak jeździsz elektrykiem. Akcja przybiera na mocy w całej Europie

Właściciele SUV-ów coraz częściej znajdują swoje auta bez powietrza w oponach i tajemniczą kartką za szybą. To akcja organizacji "Tyre Extinguishers", która przybiera na mocy głównie w Europie. Na stronie znajduje się nie tylko manifest, ale i instrukcje jak przeprowadzić atak i... jak rozpoznać SUV-a.

Właściciel BMW z Augsburga opublikował na TikToku film, który pokazywał, w jakim stanie zastał swoje auto rano przed domem. Poza brakiem powietrza w oponach za wycieraczką samochodu był umieszczony także manifest organizacji pod nazwą "The Tyre Extinguishers". To grupa, która jawnie krytykuje modę na SUV-y i jej niszczycielski wpływ na środowisko. Według aktywistów to właśnie tego typu duże auta przyczyniły się do wzrostu emisji CO2 na całym świecie.

Jens Wernovsky nie jest jedyną ofiarą aktywistów. Organizacja co rusz chwali się kolejnymi udanymi akcjami na całym świecie. W najnowszych akcjach "ekoterrorystom", jak nazywają ich niektóre media prawicowe, udało się "unieszkodliwić" 60 SUV-ów w Brukseli, 30 aut w Zurichu, 58 pojazdów w Paryżu i 101 w Holandii. A to tylko efekty działań z kilku ostatnich tygodni.

Ataki na SUV-y trwają na całym świecie już od roku

Jak się okazuje, pomysłodawcy "The Tyre Extinguishers" obchodzili niedawno pierwszy rok swojej działalności. Z tej okazji aktywiści uderzyli w dziewięciu różnych miastach w całej Europie, unieruchamiając łącznie kilkaset samochodów.

Pierwszy atak na SUV-y odbył się w 13 miastach Wielkiej Brytanii 7 marca 2022 roku. Z informacji publikowanych przez aktywistów, od tej pory "unieszkodliwiono" już ponad 10 tys. pojazdów. W tym czasie akcja rozprzestrzeniła się też na cały świat. Do tej pory aktywiści atakowali w 15 krajach: Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie, Czechach, Francji, Niemczech, Danii, Norwegii, Szwecji, Szwajcarii, Holandii, Austrii, Nowej Zelandii, Włoszech i Irlandii.

Aktywiści radzą jak poznać SUV-y i jak spuścić w nich powietrze

Na stronie tyreextinguishers.com aktywiści nie tylko tłumaczą, dlaczego SUV-y są szkodliwe dla środowiska i chwalą się swoimi akcjami, ale udzielają też porad, jak spuścić powietrze z opon. Znajdziemy tam nawet poradę, w którą stronę odkręca się nakrętkę na zaworze koła.

Kolejne rady są jednak jeszcze ciekawsze. Pomysłodawcy i założyciele strony radzą umieścić w zaworze... ziarenko fasoli albo soczewicy, która podobno są ich ulubionym narzędziem. Jeśli jednak ktoś nie ma przysmaku wegan pod ręką, może według autorów zastąpić go małym kamieniem lub żwirkiem. Co więcej, na stronie umieszczona jest też filmowa instrukcja. Znajdziemy tam też porady w stylu: wcześniej "poćwicz na oponie rowerowej", "działaj pod osłoną nocy" i "dzielcie się na mniejsze grupy – pary", aby nie rzucać się w oczy.

Zobacz wideo

Nieodzownym elementem ataków jest też umieszczenie za szybą kartki z manifestem, po to, żeby właściciel dowiedział się, że jest trucicielem, a nie padł ofiarą złośliwego sąsiada. Gotowe do druku manifesty można pobrać ze strony internetowej – dostępne są tam pdf-y w 14 różnych językach (jak na razie brak jest wersji polskiej). Pomysłodawcy akcji sugerują też nagłośnienie akcji w lokalnych mediach i przesłanie raportu z akcji.

Aktywiście radzą atakować także SUV-y hybrydowe i elektryczne

Aktywiści wyjaśniają na swojej stronie, ile osób jest już poważnie dotkniętych katastrofami klimatycznymi. Twierdzą też, że wzięli sprawy w swoje ręce, ponieważ politycy nic nie robili w tym kierunku.

"SUV-y to zbędna i czysta próżność". Osoba szczerze zainteresowana troską o środowisko nie powinna mieć trudności z poruszaniem się pieszo, rowerem czy komunikacją miejską "bez marnowania paliwa" – czytamy na stronie organizacji.

Co ciekawe, aktywiście nie skupiają się wyłącznie na dużych, paliwożernych SUV-ach, ale ich celem są także modele hybrydowe i elektryczne. Jak twierdzą, one także mają swój ślad węglowy, wykorzystują minerały ziem rzadkich, których pozyskiwanie nie ma nic wspólnego z ekologią. Poza tym, jak czytamy na stronie, duże elektryczne SUV-y są zagrożeniem na drogach dla pieszych i rowerzystów. Swoją drogą ciekawe, czy wszyscy aktywiści potrafiliby odróżnić auto spalinowe od hybrydy oraz wersji elektrycznej, skoro wcześniej tłumaczy się im, jak poznać SUV-a?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.