Ciągnik rolniczy stanął dęba. Na sumieniu traktorzysty wykroczenia i przestępstwo

Mężczyzna prowadzący ciągnik rolniczy po drodze publicznej nie zdołał utrzymać maszyny na jezdni. Po zjechaniu na pobocze traktor na nierównościach stanął dęba.

W sobotę 25 lutego tuż przed godz. 20:00 oficer dyżurny Nowego Miasta Lubawskiego (woj. warmińsko-mazurskie) otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem ciągnika rolniczego, do którego doszło w miejscowości Wonna. Zaalarmowani policjanci po przyjeździe we wskazane miejsce zastali przewrócony traktor marki Ursus.

W zdarzeniu uczestniczył jedynie mężczyzna prowadzący maszynę rolniczą, który szczęśliwie nie odniósł żadnych obrażeń. Funkcjonariusze przy użyciu alkomatu przeprowadzili badanie trzeźwości. Wyszło na jaw, że 65-letni mieszkaniec gminy Kurzętnik miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

Dodatkowo okazało się, że traktorzysta nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, a Ursus, którym się poruszał nie jest zarejestrowany i nie ma obowiązkowego ubezpieczenia OC. Dla przypomnienia, jazda po drodze publicznej bez uprawnień podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych. Taka sama kara grozi za jazdę pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu. Teraz 65-latek za swoje nieodpowiedzialne postępowanie odpowie przed sądem. 

Pijany kierowca jest przestępcą

Przypominamy, że pijany kierowca poważnie zagraża bezpieczeństwu na drogach i jest przestępcą. Alkohol w organizmie osoby zmotoryzowanej, zmniejsza szybkość reakcji, ogranicza pole widzenia, wpływa na błędną ocenę odległości i szybkości, znacznie obniża samokontrolę oraz koncentrację, rozprasza uwagę oraz powoduje senność.

Sąd wobec prowadzącego pojazd mechaniczny pod wpływem alkoholu, może orzec nie tylko zakaz jazdy pojazdami silnikowymi na 3 lata, ale także wymierzyć karę do 2 lat pozbawienia wolności oraz zobowiązać do wpłacenia na wskazany cel określonej kwoty. Świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej wynosi od 5 tys. zł w przypadku osoby, która po raz pierwszy dopuściła się takiego czynu, do nawet 60 tysięcy złotych.

Więcej wiadomości na temat zdarzeń drogowych znajdziesz na Gazeta.pl

Zobacz wideo Traktorzysta jechał zygzakiem i śpiewał
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.