Prędkość, ciągła i wyprzedzanie przed pasami. To nie wy macie zły dzień

Uważacie, że to wy macie zły dzień? Humor z pewnością wam się poprawi, gdy zobaczycie przypadek kierującego fabią z Puław. Przekroczył dozwoloną prędkość, wyprzedzał na ciągłej i przed pasami oraz został złapany przez policję. Oj będzie drogo...

O ciekawostkach drogowych szeroko opowiadamy również w materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Kilkutysięczne mandaty? Zaostrzające się przepisy drogowe? Nadal nie brakuje kierowców, na których obydwie te wartości nie robią żadnego wrażenia. I dobry przykład stanowi kierujący srebrną skodą. Prowadzący fabię nie wytrzymał przepisowej jazdy innych kierujących. Wyjeżdżając z Puław w kierunku Dęblina zdecydował się na wyprzedzanie. I to był błąd.

Zobacz wideo Kierowca BMW pędził 204 km/h drogą ekspresową

Policjant zareagował szybko. Kierowca fabii ledwo wyhamował

Ciąg samochodów, droga wyjazdowa z miasta, ale jeszcze w terenie zabudowanym i niecierpliwy kierowca skody fabii. Korzystając z linii przerywanej, postanowił wyprzedzić kilka pojazdów. Tak, żeby w trasie jechało mu się zdecydowanie lepiej i szybciej. Zjechał na przeciwległy pas ruchu, zdecydowanie dodał gazu, jednak źle przeliczył manewr. I to z aż dwóch powodów.

  • Po pierwsze dlatego, że z pewnością mocno przekroczył dozwoloną na danym odcinku prędkość. Strzelamy że spokojnie miał na liczniku jakieś 90 do nawet ponad 100 km/h. A do tego zakończył manewr na podwójnej ciągłej i bezpośrednio przed przejściem dla pieszych – i to nie posiadając dostatecznej widoczności!
  • Po drugie dlatego, że przed pasami kontrolę prędkości prowadził patrol policji. Funkcjonariusz zareagował natychmiastowo. Zatrzymał skodę do kontroli. Ta jednak miała poważny problem w wyhamowaniem...
 

31 punktów karnych i to też dopiero na początek!

Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że powyższe "stężenie" wykroczeń musi być kosztowne. Załóżmy że zarejestrowana przez suszarkę prędkość to tylko 91 km/h. Na tej podstawie podsumujmy ewentualny rachunek wystawiony kierującemu. A więc dostał on 1500 zł i 15 punktów karnych za wyprzedzanie przed pasami, 1000 zł i 11 punktów karnych za przekroczenie prędkości oraz 200 zł i 5 punktów karnych za linię podwójną ciągłą. W sumie 2700 zł i 31 punktów karnych. A to też wariant mocno optymistyczny.

Kierujący mógł mieć bowiem wyższą prędkość, a do tego jego zachowanie mogło zostać ocenione przez policjantów jako stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. W takim przypadku rachunek poszerzy się o dodatkowych kilka tysięcy, kilkanaście punktów karnych i... utratę prawa jazdy, ale nie za punkty, a zagrożenie!

Droga kontrola drogowa. Kosztowała go więcej niż auto!

Wysokiej kary nie mamy zamiaru krytykować. Ta jest oczywista. Kierujący wykazał się rażącym brakiem poszanowania dla przepisów, ale i bezpieczeństwa. To raz. Dwa gdyby kierujący korzystał z aplikacji ostrzegającej o kontrolach drogowych, mógłby stonować swoje zapędy na tym odcinku drogi. Trzy ciekawy jest jeszcze jeden fakt. Sumując wszystkie koszty, jakie poniesie kierujący, nietrudno stwierdzić że zbieg wykroczeń w tym przypadku może go kosztować więcej, niż wynosi rynkowa wartość samochodu, którym jedzie. Trzeba przyznać, że kierujący naprawdę ma gest! I zły dzień przy okazji. Podczas rozmowy z policjantami z pewnością nie było mu do śmiechu.

PS. Zauważyliście, że za kierującym skodą wyprzedzało jeszcze jedno auto? Na szczęście dla jego prowadzącego, fabia na tyle skupiła uwagę policjantów, że zatrzymali tylko ją.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.