Znikają opłaty dla kierowców za rejestrację auta i wymianę prawa jazdy. "Symboliczne"

Zanim otworzycie szampana, to od razu zaznaczamy, że mówimy o naprawdę symbolicznych opłatach ewidencyjnych m.in. za rejestrację pojazdy, wymianę prawa jazdy czy wydanie dowodu rejestracyjnego.

Zmiana jest już przyklepana przez rządzących i, jak podaje autokult.pl, ma wejść w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Tłumacząc z języka urzędniczego na polski, oznacza to, że opłaty dla kierowców znikną już niedługo. Konkretną datę poznamy, kiedy zmiany pojawią się w Dzienniku Ustaw. To stanie się pewnie lada chwila, ponieważ zmiany są symboliczne i dotyczą groszowych opłat.

Zobacz wideo Wjechała w słup, okazało się, że zasłabła za kierownicą. Pomogli inni kierowcy i policjanci

Znikają opłaty dla kierowców. Opłaty ewidencyjne

Zmiana jest jak najbardziej na plus, ponieważ mniejsza liczba opłat i formalności jest zawsze dobrą informacją, ale, podkreślamy raz jeszcze, że to nie są rewolucyjne zmiany. Znikają opłaty ewidencyjne za:

  • wymianę bezterminowego prawa jazdy,
  • rejestrację pojazdu,
  • wydanie dowodu rejestracyjnego,
  • przeprowadzenie badania technicznego pojazdu,
  • przeprowadzenie odczytu drogomierza po wymianie,
  • wydanie pozwolenia czasowego i zalegalizowanych tablic,
  • wydanie blankietów profesjonalnego dowodu rejestracyjnego,
  • wydanie profesjonalnych tablic rejestracyjnych.

Opłata ewidencyjna to groszowa sprawa. Zwykle waha się od 50 groszy do okrągłej złotówki.

Dokumenty dla kierowcy - ile kosztują w 2023 r.?

Skasowanie opłat ewidencyjnych nie poskutkuje większymi zmianami w kwotach, jakie kierowcy będą musieli wydać załatwiając swoje sprawy. Sprawdziliśmy kilka najpopularniejszych. Oczywiście usunęliśmy  z nich już opłatę ewidencyjną.

  • Wydanie nowego dowodu rejestracyjnego - 54 zł
  • Wymiana bezterminowego prawa jazdy - 100 zł (plus zdjęcie)
  • Rejestracja samochodu osobowego - 161 zł

Kierowcy czekają na zniesienie innej opłaty, ale pewnie się nie doczekają

Ostatnio w Polsce głośno jest o ewentualnej likwidacji obowiązku uiszczania podatku od czynności cywilno-prawnych po zakupie samochodu. To nie tylko pobożne życzenia kierowców, ale także pomysł posła Pawła Szramka, który pytał o taką możliwość w interpelacji. Ten pomysł wraca raz za razem. Ministerstwo Finansów jednak zajęło jasne i negatywne stanowisko - nie planuje likwidować podatku PCC.

Podatek od zakupu samochodu 2023

Zakup samochodu, ale też motocykla, roweru czy innego środka transportu, to typowa czynność cywilnoprawna. Rodzi zatem obowiązek podatkowy. W celu wyliczenia daniny, należy wypełnić w urzędzie skarbowym należnym miejscu zamieszkania deklarację PCC-3. Na jej podstawie urzędnik wylicza wartość rynkową środka transportu i tym samym określa wysokość podatku.

Kierowca, podatek - kara za brak PCC-3

Nabywca ma 14 dni kalendarzowych na zgłoszenie się do urzędu skarbowego (lub wysłanie formularza drogą elektroniczną), złożenie deklaracji PCC-3 i opłacenie podatku. Po przekroczeniu tego terminu w pierwszej kolejności urzędnicy zaczną naliczać odsetki ustawowe. Poza tym zgłaszający może otrzymać karę. Jej wysokość zależy od wysokości płacy minimalnej. A ponieważ ta wzrosła 1 stycznia 2023 roku, wzrosła także możliwa wartość kary.

Kara za brak złożenia deklaracji PCC-3 wynosi od 10 proc. wysokości płacy minimalnej aż do jej dwudziestokrotności. To oznacza że:

  • od 1 stycznia do 30 czerwca 2023 roku kara wynosi od 349 do 69 800 zł.
  • od 1 lipca do 31 grudnia 2023 roku kara wynosi od 360 do 72 000 zł.

Podstawą wyliczenia 2-proc. podatku jest wartość rynkowa. Wartość zapisana na umowie zaczyna się liczyć dopiero wtedy, gdy okazuje się wyższa od wyceny urzędniczej.

Urzędnicy korzystają z roczników. Kwotę zapisaną w nich można obniżyć wskazując na zły stan pojazdu lub konieczność wykonania napraw – pod warunkiem że jest też niższa na umowie zakupu. Przy rażąco niższej cenie trzeba jednak udowodnić zły stan faktyczny auta opinią rzeczoznawcy lub fakturami za naprawy. Dokładnie opisaliśmy to w tym miejscu:

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.