Nie chciał czekać i przejechał na czerwonym. Z tyłu czatowała policja [WIDEO]

Pośpiech za kierownicą nie popłaca. Zwłaszcza w sytuacji, w której ustawiony na drodze sygnalizator wskazuje światło czerwone, a w okolicy znajduje się radiowóz policji. Przekonał się o tym pewien kierowca Renault z Sosnowca.

Niektórzy kierowcy zdają się nie traktować poważnie znaków drogowych oraz wskazań sygnalizacji świetlnej. Zwłaszcza gdy wiąże się to z czekaniem i traceniem czasu. Zapewne większość kierowców spotkała się z sytuacją, w której przyszło im stać przed sygnalizatorem wyświetlającym czerwoną barwę, ustawionym na krótkim odcinku remontowanej drogi.

Więcej informacji z polskich dróg znajdziesz na stronie Gazeta.pl

OFERTY AVANTI24.PL: Modowe inspiracje znajdziesz na Avanti24.pl

Wokół pusto, inni kierowcy to ci jadący w tym samym co my kierunku, a wszystkiemu towarzyszy dziwne uczucie bezsensownie upływającego czasu. Pokusa, by wcisnąć gaz i zaoszczędzić parę sekund jest w takich momentach często nie do opanowania, o czym najlepiej wiedzą kierowcy z Sosnowca uchwyceni na nagraniu opublikowanym na youtube'owym kanale "Bandyta z kamerką".

Do sytuacji doszło 21 lutego, tuż przed godziną 8:00, na remontowanej ulicy Wojska Polskiego w Sosnowcu. Autor materiału zatrzymał się przed sygnalizatorem wyświetlającym czerwoną barwę. Nie dał się ponieść owczemu pędowi i nie dołączył do kierowców jadących tuż przed nim. Co ciekawe, inni zmotoryzowani ustawieni za autorem nie poszli za jego przykładem i wyprzedzając go, zignorowali wskazania sygnalizacji. Z konsekwencjami takiej decyzji musiał mierzyć się jedynie ostatni z nich, czyli prowadzący Renault.

 

Na jego nieszczęście przykuł on uwagę policjantów patrolujących okolicę w oznakowanym radiowozie. Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i ujęli niecierpliwego kierowcę na gorącym uczynku. Kierowca, zamiast zaoszczędzić, stracił tak czas, jak i pieniądze.

Co grozi za przejazd na czerwonym świetle?

Za przejazd na czerwonym świetlne policjanci mogą ukarać kierowcę mandatem w wysokości 500 zł oraz 15 punktami karnych.

Dodatkowo, jeżeli uznają, że prowadzący dopuścił się w takiej sytuacji rażącego pogwałcenia przepisów, mogą skierować wniosek o jego ukaranie do sądu. Wtedy kara może sięgnąć nawet 30 tys. złotych. Co więcej, często wiąże się to z utratą prawa jazdy i zakazem prowadzenia pojazdów.

OFERTY AVANTI24.PL: Jedwabne i luksusowe. Sukienki, w których chcemy romantyzować wiosnę. Ta w stylu vintage to bestseller!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.