Borsuk, Krab i nowe niszczyciele czołgów. Wielka inwestycja w polskie fabryki

Miliard 800 milionów złotych polski rząd zainwestuje w Hutę Stalowa Wola, Jelcza i Autosana. Nie chodzi jednak o stal, ciężarówki czy autobusy. Celem są Borsuki, Kraby i Warany. Nazwy przypominają zoo, ale mówimy o zaawasowanym sprzęcie dla wojska.

O nowościach z rynku militarnego często donosimy również w materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

W ostatnich miesiącach wiele mówi się o zamówieniach, które Polska składała na sprzęt wojskowy za oceanem i w Korei. Kontrakty były miliardowe. Choć korzystanie z technologii sojuszniczych bez wątpienia jest ważne, warto inwestować także w rozwój własnych rozwiązań. Taki właśnie cel postawiono przed dokapitalizowaniem Huty Stalowa Wola. Skoro pieniądze dostanie HSW, skorzystają na tym również firmy powiązane z nią kapitałowo, czyli Jelcz i Autosan.

Zobacz wideo Ukraińscy żołnierze przechodzą w Polsce szkolenie z obsługi czołgów Leopard 2

HSW dostanie 1,8 mld zł. Pieniądze trafią w dwóch transzach

W sumie Huta Stalowa Wola S.A. dostanie od państwa 1,8 mld zł. Pieniądze trafią na konto spółki w dwóch transzach. Pierwsza zakłada dokapitalizowanie kwotą 600 mln zł. Druga suma sięga 1,2 mld zł. Na razie rząd nie wypowiedział się na temat terminów przelania środków spółce. Czemu rządowe środki trafią akurat do HSW? Powody są dwa:

  1. HSW to największy w naszej części Europy zakład produkujący systemy artyleryjskie.
  2. Pieniądze zostaną wydatkowane na rozbudowę zakładów, a tym samym zwiększenie ich możliwości produkcyjnych. To cel nadrzędny w obecnej sytuacji geopolitycznej Europy. Wydatek jest konieczny z z powodu konieczności wycofywania poradzieckiego przestarzałego sprzętu wojskowego i zastępowania go nowoczesnym.

50 Krabów i 100 Borsuków rocznie. Huta Stalowa Wola ma ambitny cel

Huta Stalowa Wola jest w stanie produkować 50 Krabów rocznie (...) i 100 Borsuków, nowoczesnych, jednych z najlepszych na świecie wozów bojowych. (...) Zwiększamy produkcję maksymalnie po to, aby produkować na potrzeby polskiej armii. Będą to Kraby (armatohaubice samobieżne na podwoziu gąsienicowym - red.) również przygotowywane na eksport, bo jest to produkt bardzo dzisiaj pożądany na całym świecie – mówił wizytując zakład HSW premier Mateusz Morawiecki.

Kraby już są. A będą jeszcze Borsuki i Warany. Militarne zoo z Polski

Pieniądze z rządowej inwestycji trafią zarówno do HSW, jak i powiązanych ze spółką firm Jelcz czy Autosan. Jelcz za sprawą dodatkowych środków będzie mógł zwiększyć wolumen produkcji ciężarówek wojskowych. To właśnie na bazie Jelcza 800 przygotowane zostaną jednostki transportujące amerykańskie wyrzutnie HIMARS zamówione przez Polskę.

Autosan z kolei za 100 mln zł ma uruchomić produkcję nowoczesnych niszczycieli czołgów polskiej konstrukcji. Warany staną się ważnym elementem uzbrojenia polskiej armii.

A to przecież nie koniec innowacji HSW. Bo środki są potrzebne na uruchomienie produkcji Borsuka, czyli – zdaniem szefa rządu – "nowoczesnych i jednych z najlepszych na świecie wozów bojowych".

1,8 mld zł dla HSW to spora suma. Warto jednak wydać każdą złotówkę!

1,8 mld zł to spora suma. W przypadku dokapitalizowania Huty Stalowa Wola nie ma jednak co żałować pieniędzy. Po pierwsze dlatego, że dobre wyposażenie wojska w najbliższych latach będzie zyskiwać na znaczeniu.

Po drugie dlatego, że im szybciej zaczniemy inwestycję, tym szybciej ta zacznie pączkować. Po trzecie HSW to najważniejszy zakład zbrojeniowy w Polsce. Warto pamiętać, że poza Krabem, Jelczem 800 i planami na Borsuka czy Warana, ma w swojej ofercie również wyrzutnie rakiet Langusta, moździerze Rak, pojazdy minowania Baobab-K czy szereg pojazdów inżynieryjnych, rozpoznania, dowodzenia i transportowych. Znaczenie strategiczne HSW jest zatem kluczowe.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.