To się nazywa determinacja. Pan Bogdan z Łodzi wreszcie zdał prawo jazdy

Pewien łodzianin podchodził do egzaminu praktycznego na prawo jazdy aż 58 razy. Ostatnio udało mu się wreszcie zaliczyć egzamin.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

To się nazywa determinacja i postawienie na swoim. Emerytowany Pan Bogdan Matusiak z Łodzi zdał egzamin praktyczny na prawo jazdy i wreszcie będzie mógł się cieszyć jazdą swoim Fiatem Seicento.

Zobacz wideo Co grozi za poruszanie się pojazdem bez wymaganych uprawnień?

Co w tym nadzwyczajnego? Otóż Pan Bogdan podchodził do egzaminu praktycznego 58 razy, a swoją przygodę z uzyskaniem uprawnień rozpoczął w 2018 r.

Mężczyzna przez większość swojego życia korzystał z roweru lub komunikacji miejskiej. Jednak im bliżej mu było do wieku emerytalnego to zdecydował się na ułatwienie sobie życia i tutaj narodził się pomysł na prawo jazdy oraz własny samochód, czyli wcześniej wspomnianego Fiata.

Jak się okazuje Pan Bogdan zdał egzamin teoretyczny za pierwszym razem. Egzamin praktyczny oblał za pierwszym razem, ale nie zapowiadało to aż takiej przeprawy do uzyskania upragnionego dokumentu. W końcu wiele osób nie zdaje za pierwszym razem.

Później był, drugi, trzeci, czwarty raz i tak dalej i tak dalej. Kilkukrotnie mężczyzna oblał egzamin na placu manewrowym np. poprzez wjechanie na linię, ale też kilkukrotnie udało się wyjechać z placu WORD-u na tzw. miasto.

Przy 54. podejściu Pan Bogdan wykupił lekcje doszkalające. W sumie 20 godzin i to przełamało barierę. Od tego momentu udało mu się zaliczyć egzamin za czwartym razem. W sumie 58 podejść.

Inni, w szczególności osoby młode, zrezygnowałyby z dokumentu, pogodziłyby się, że są skazane na komunikację miejską. Jak widać dojrzalsze pokolenie jest twardsze i w ten oto sposób Pan Bogdan zalicza się do grona kierowców. Oby służyło mu jak najdłużej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.